Politycy Partii Demokratycznej w USA ostro skrytykowali czwartkową decyzję ambasadora Thomasa Rose’a o zerwaniu kontaktów dyplomatycznych z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Jak donosi RMF24, ich zdaniem postępowanie wobec bliskiego sojusznika potwierdza „transakcyjne” podejście prezydenta Donalda Trumpa do polityki zagranicznej.
- Demokratyczni politycy z Komisji Spraw Zagranicznych krytykują decyzję ambasadora Rose’a
- Phil Gordon ostrzega, że ambasador Rose „testuje” sojusz USA-Polska
- Konflikt wybuchł przez odmowę Czarzastego poparcia Trumpa do Nagrody Nobla
- Premier Tusk wezwał do wzajemnego szacunku między sojusznikami
- Daniel Fried radzi ostrożność w „kreśleniu twardych linii”
Demokraci mówią o „małostkowej kampanii”
Przedstawiciele Demokratów z Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów USA nie szczędzili ostrych słów w mediach społecznościowych. „Zerwanie stosunków dyplomatycznych z sojusznikiem z powodu małostkowej i niezasłużonej kampanii Trumpa w sprawie Pokojowej Nagrody Nobla… w zasadzie tylko potwierdza tezę o jego 'transakcyjności’ i 'nastawieniu na siłę'” - napisali na platformie X.
To reakcja na środowe oświadczenie ambasadora, który ogłosił bojkot marszałka Sejmu po tym, jak Włodzimierz Czarzasty zapowiedział brak poparcia dla wniosku o przyznanie Donaldowi Trumpowi Pokojowej Nagrody Nobla.
Phil Gordon ostrzega przed testowaniem sojuszu
Głos w sprawie zabrał także Phil Gordon, były doradca wiceprezydent Kamali Harris, obecnie ekspert think tanku Brookings Institution. W swoim wpisie na X zauważył, że gdyby ambasadorowie innych państw zrywali relacje dyplomatyczne z USA z powodu „rzekomych zniewag”, „nie zostałoby zbyt wielu kontaktów”.
Gordon zwrócił uwagę na paradoks sytuacji - deklaracja ambasadora USA padła zaledwie tydzień po kontrowersyjnych słowach Donalda Trumpa, który jego zdaniem zdyskredytował służbę polskich żołnierzy w Afganistanie. „Trudno jest podważyć sojusz tak silny, jak ten między USA i Polską, ale wygląda na to, że ten ambasador jest zdecydowany, by spróbować to zrobić” - ocenił.
Były ambasador radzi ostrożność
Daniel Fried, były ambasador USA w Polsce, również zabrał głos w tej sprawie. W swoim komentarzu podkreślił wagę dyplomatycznej ostrożności. „Starałbym się unikać kreślenia twardych linii. Nigdy nie wiadomo, kiedy możesz potrzebować pomocy od kogoś, od kogo nie spodziewałeś się jej potrzebować” - napisał na X.
Tusk odpowiada ambasadorowi
Premier Donald Tusk zareagował na oświadczenie ambasadora Rose’a, przypominając o podstawach partnerstwa. „Mr. Ambassador Rose, allies should respect, not lecture, each other. At least this is how we, here in Poland, understand partnership” - napisał szef polskiego rządu.
Cała sprawa rozpoczęła się od środowego wpisu ambasadora Rose’a na platformie X, w którym ogłosił: „Effective immediately, we will have no further dealings, contacts, or communications with Marshal of the Sejm Czarzasty, whose outrageous and unprovoked insults directed against President Trump @POTUS has made himself a serious impediment to our excellent relations with Prime Minister Tusk and his government”.
Krytyka ze strony amerykańskich Demokratów pokazuje, jak wewnętrzne podziały polityczne w USA mogą wpływać na relacje z europejskimi sojusznikami. Pozostaje pytanie, czy ta dyplomatyczna burza przełoży się na konkretne zmiany w relacjach polsko-amerykańskich.
Źródło: rmf24.pl


Komentarze