Gabriela Kowalewska przed wystąpieniem w „Pytaniu na śniadanie” zadzwoniła po poradę do Heleny Englert. Córka Jana Englerta miała dla 26-latki konkretną wskazówkę: „Odpowiadaj na pytania, nie gadaj, bo wiem, że ty kochasz gadać, nie gadaj sama”.
- Gabriela Kowalewska radziła się Heleny Englert przed wywiadem w TVP
- 26-latka studiuje aktorstwo na III roku w Akademii Teatralnej
- Niedawno zagrała służącą w spektaklu „Bezimienne dzieło” w reżyserii Jana Englerta
- Córka Krzysztofa Kowalewskiego wie, że będą ją porównywać do ojca
- Aktorstwo nie było jej pierwszym wyborem zawodowym
To ciekawy przykład wsparcia w środowisku aktorskim. Córka Krzysztofa Kowalewskiego i Agnieszki Suchory przed występem w telewizji śniadaniowej sięgnęła po radę od koleżanki z podobnym „bagażem” - Helena Englert również pochodzi z aktorskiej rodziny.
Aktorstwo na ostatnim miejscu
Gabriela Kowalewska, obecnie student III roku aktorstwa w Akademii Teatralnej w Warszawie, wcale nie od razu wiedziała, czym chce się zajmować. Jak przyznała w „Pytaniu na śniadanie”, miała zupełnie inne plany.
„Miałam mnóstwo pomysłów na życie i aktorstwo było ostatnim. Chciałam być weterynarzem, projektantką mody”
- wyznała 26-latka.
Przed podjęciem studiów aktorskich ukończyła filologię polską na Uniwersytecie Warszawskim. Ale już w połowie pisania licencjatu wiedziała, że to nie dla niej.
W ślady ojca mimo porównań
W lutym minęło już pięć lat od śmierci Krzysztofa Kowalewskiego. Jego córka doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że wybierając aktorstwo, narażała się na ciągłe porównania.
„Jeżeli wybrałam ten zawód, ludzie będą gadać, porównywać. Trzeba trochę mieć to gdzieś”
- przyznała szczerze.
Gabriela niedawno zagrała służącą Różę van der Blaast w spektaklu Teatru Telewizji „Bezimienne dzieło” według Witkacego. Reżyserem był Jan Englert - ojciec jej przyjaciółki Heleny.
Stand-up w knajpie przyjaciółki
Córka Kowalewskiego ma też inne zainteresowania. Próbuje swoich sił w stand-upie, choć jak na razie tylko amatorsko.
„Robię to zazwyczaj w knajpie mojej przyjaciółki” - przyznała w wywiadzie.
To pokazuje, że mimo ciążącego na niej nazwiska, stara się rozwijać własne pasje i znajdować swoje miejsce w świecie rozrywki. A rada od Heleny Englert? Najwyraźniej się przydała - wywiad poszedł gładko.
Źródło: Rozrywka o2


Komentarze