CIVICUS o wyborach prezydenckich w Rumunii

CIVICUS_o_wyborach_prezydenckich_w_Rumunii_1747297323

14 maja 2023 roku, organizacja CIVICUS rozmawia z Andą Serban, dyrektorką wykonawczą Centrum Zasobów dla Uczestnictwa Publicznego (CERE), na temat wyborów prezydenckich w Rumunii. Po dramatycznych wydarzeniach związanych z powtórką wyborów prezydenckich, które odbyły się 4 maja, kraj zmaga się z poważnymi konsekwencjami politycznymi.

  • 14 maja 2023 roku, organizacja CIVICUS rozmawia z Andą Serban na temat wyborów prezydenckich w Rumunii.
  • Powtórka wyborów prezydenckich miała miejsce 4 maja 2023 roku po unieważnieniu głosowania z grudnia 2024 roku.
  • Nowym kandydatem skrajnej prawicy jest George Simion, który zdobył pierwsze miejsce w pierwszej turze powtórki wyborów.
  • Głosowanie w drugiej turze między Simionem a Nicușorem Danem zaplanowano na 18 maja 2023 roku.
  • Trybunał Konstytucyjny wskazał na ingerencję zagraniczną oraz manipulacje jako główne powody unieważnienia wyborów.

Wybory w Rumunii

Rumunia przeżywa dramatyczne zmiany w krajobrazie politycznym po powtórce wyborów prezydenckich, która miała miejsce 4 maja. Trybunał Konstytucyjny zarządził nowe wybory po unieważnieniu głosowania z grudnia 2024 roku oraz zdyskwalifikowaniu faworyta skrajnej prawicy, Călina Georgescu, z powodu naruszeń wyborczych i domniemanej ingerencji zagranicznej. Nowym kandydatem skrajnej prawicy, George Simion, zdobył pierwsze miejsce w pierwszej turze powtórki wyborów, co wywołało kolejne wstrząsy w rumuńskim establishmentcie politycznym. Głosowanie w drugiej turze między Simionem a centrowym burmistrzem Bukaresztu, Nicușorem Danem, zaplanowano na 18 maja.

Problemy z instytucjami

Słabe i skorumpowane instytucje Rumunii zareagowały zbyt późno, aby zająć się manipulacjami destabilizującymi demokrację. Trybunał wskazał trzy główne powody unieważnienia: ingerencję zagraniczną w kampanie polityczne, niezdolność władz do działania na podstawie dostępnych informacji oraz ryzykowne strategie stosowane przez partie polityczne w celu undermowania przeciwników. Sędziowie uznali, że nielegalne kampanie cyfrowe, ingerencja zagraniczna oraz naruszenia finansowania kampanii podważyły integralność wyborów, co doprowadziło do decyzji o pełnej powtórce.

Brak zaufania społecznego

Skutki decyzji sądowej dodatkowo osłabiły zaufanie publiczne. Brak szybkiej reakcji władz oraz brak odpowiedzialności ze strony wysokich urzędników przyczyniły się do wzrostu nieufności. Bez publicznego, przejrzystego przeglądu, wiele osób nie postrzegało tego unieważnienia jako rzeczywistej obrony demokracji.

Polaryzacja sceny politycznej

Obecna sytuacja częściowo wynika z cynicznych kalkulacji politycznych głównych partii. Socjaldemokratyczna Partia (PSD) oraz Narodowa Partia Liberalna (PNL) wierzyły, że mogą korzystać z fali skrajnie prawicowych i suwerenistycznych nastrojów reprezentowanych przez Georgescu bez poważnych konsekwencji. Ich nieodpowiedzialne podejście doprowadziło do przekształcenia krajobrazu politycznego. Zdyskwalifikowanie Georgescu uczyniło go symbolem przeciw-systemowym, mimo że był osobą związaną z systemem.

Nowi gracze w wyborach

Wyścig wyborczy skupił się na pięciu znaczących kandydatach. George Simion z Sojuszu Unii Rumunów (AUR) stał się politycznym spadkobiercą Georgescu. Inni kandydaci, tacy jak Nicușor Dan, Elena Lasconi, Crin Antonescu i Victor Ponta, również starali się zdobyć głosy w tym podzielonym krajobrazie. Dan, jako niezależny kandydat, zdobył 20,99% głosów i będzie rywalizował z Simionem w drugiej turze.

Walka z dezinformacją

Dezinformacja w Internecie osiągnęła niespotykaną dotąd skalę. Organizacje społeczne, takie jak CERE, podejmują działania w celu walki z tymi zagrożeniami informacyjnymi, współpracując z nauczycielami w zakresie edukacji medialnej oraz organizując warsztaty dla młodzieży. Celem jest wyposażenie wyborców w narzędzia potrzebne do nawigacji w morzu dezinformacji.

Przyszłość Rumunii

Dan teraz walczy o wsparcie wyborców, którzy nie wzięli udziału w pierwszej turze. Kluczowe pytania to, ile osób, które odrzuciły Simiona, uda mu się przekonać do udziału w drugiej turze oraz jak skuteczna będzie kampania przeciwko Simionowi. Co więcej, PSD, największa partia w Rumunii, wycofała się z rządu i ogłosiła neutralność w drugiej turze, co może wpłynąć na wyniki wyborów.

Jedno jest pewne: przyszłość rumuńskiego zbliżenia z Europą zależy od wysokiej frekwencji wyborczej w nadchodzących wyborach.

Źródło: globalissues.org
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze