Ceny ropy naftowej gwałtownie spadły w poniedziałek wieczorem po tym, jak wcześniej osiągnęły najwyższy poziom od 2022 roku. Ropa Brent kosztuje obecnie 89 dolarów za baryłkę, a amerykańska WTI 85 dolarów - to drastyczny spadek z porannych 120 dolarów za baryłkę.
- Ropa spadła z 120 do 89 dolarów (Brent) i 85 dolarów (WTI) w ciągu jednego dnia
- Trump twierdzi, że wojna z Iranem jest „w zasadzie zakończona”
- G7 gotowe uwolnić strategiczne rezerwy ropy naftowej
- Minister Domański uspokaja: Polska ma zdywersyfikowane źródła dostaw
- Ceny wciąż wyższe o ponad 20% od poziomów sprzed konfliktu
Przyczyną gwałtownych wahań był konflikt między USA i Izraelem a Iranem. Jak informuje Business Insider, przed atakiem ropa Brent kosztowała około 72 dolary za baryłkę. Po wybuchu konfliktu surowiec zaczął drożeć, a w piątek przekroczył 90 dolarów.
Trump: Iran „wystrzelał już wszystko”
Prezydent USA Donald Trump w rozmowie z CBS News zasugerował, że konflikt zbliża się do końca. „Myślę, że wojna w zasadzie jest zakończona. Nie mają marynarki wojennej, łączności, nie mają sił powietrznych” - powiedział Trump.
Prezydent dodał ostrzeżenie pod adresem Iranu: „Wystrzelali już wszystko, co mieli do wystrzelania, i lepiej, żeby nie próbowali niczego cwanego, bo to będzie koniec ich kraju”. Trump nie wykluczył też przejęcia strategicznej Cieśniny Ormuz.
G7 gotowe do interwencji
Ministrowie finansów grupy G7 zareagowali na chaos na rynku ropy. Jak donosi Business Insider, zadeklarowali gotowość podjęcia niezbędnych kroków w celu wsparcia światowych dostaw energii, w tym uwolnienia strategicznych rezerw ropy naftowej.
Z drugiej strony, doradca najwyższego przywódcy Iranu ocenił w poniedziałek, że jedyną drogą do zakończenia wojny jest narastająca presja ekonomiczna. Iran ma być gotowy na długą wojnę ze Stanami Zjednoczonymi.
Co to znaczy dla Polski?
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uspokaja polskich kierowców. „Na bieżąco analizujemy rozwój wydarzeń pod kątem ich wpływu na sytuację gospodarczą w Polsce. Na szczęście nasze źródła dostaw ropy i gazu są zdywersyfikowane, mamy również rozbudowaną infrastrukturę, która pozwala nam czuć się bezpiecznie” - powiedział PAP Biznes.
Mimo spadków, ceny ropy wciąż są znacznie wyższe niż przed konfliktem. To może oznaczać, że na stacjach benzynowych w Polsce kierowcy jeszcze poczują podwyżki - zwykle zmiany cen ropy przekładają się na ceny paliw z kilkudniowym opóźnieniem.
Trump rozważa też złagodzenie sankcji naftowych wobec Rosji, co mogłoby dodatkowo obniżyć ceny surowca na światowych rynkach.
Źródło: Business Insider Polska


Komentarze