Stacja paliw Konrada Skolimowskiego w Czeremsze na Podlasiu od miesięcy przyciąga kierowców z całej Polski. Słynęła z wyjątkowo niskich cen - benzyna kosztowała tam 5,39 zł za litr, znacznie poniżej średnich cen krajowych. Sytuacja geopolityczna jednak wyraźnie odcisnęła piętno na cennikach. Tylko między 6 a 8 marca 2026 roku na samym dieslu różnica wyniosła aż 50 groszy.
Według zdjęć publikowanych przez internautów w mediach społecznościowych, 13 marca ceny wynosiły: benzyna Pb95 - 6,09 zł za litr, a olej napędowy - 7,45 zł za litr. Dla porównania najnowszy raport firmy Reflex pokazuje, że średnia cena w Polsce wynosi obecnie około 6,53 zł za litr benzyny 95 oraz 7,64 zł za litr diesla. Stacja Skolima jest więc nadal tańsza od krajowej średniej, ale różnica mocno się skurczyła wobec tego, co oferowała na początku działalności.
Najniższe ceny, z jakimi można było się spotkać na stacji w Czeremsze, to 4,99 zł za benzynę i 2,29 zł za gaz. Te czasy minęły - z ostatnich postów Skolima w mediach społecznościowych wynika, że ceny wynoszą 5,94 zł za benzynę i 2,69 zł za gaz, choć zdjęcia internautów wskazują, że kwoty te są nieco wyższe.
Właściciel stacji zapowiadał, że nie zamierza zarabiać kosztem klientów. 5 marca 2026 roku Skolim ogłosił: „Wprowadzamy dwugroszowe marże na paliwa, aby nasi ludzie mogli jak najmniej płacić”. Jednocześnie skrytykował rynek. Ostrzegał, że stacje paliw wykorzystują panikę Polaków i podwyższają ceny o nawet 60 groszy.
Oprócz deklaracji o niskich marżach, na stacji wprowadzono limit tankowania wynoszący 60 litrów na klienta w przypadku samochodów osobowych. Ograniczenie nie obejmuje pojazdów ciężarowych, ciągników ani maszyn rolniczych. Decyzja ma charakter tymczasowy.
Pod wpisami w mediach społecznościowych natychmiast zawrzało. Jedni internauci przyznali, że ceny są nadal niższe niż u konkurencji. Inni poczuli się rozczarowani - wskazywali, że zapowiedzi szły w innym kierunku. Pojawiają się też głosy broniące właściciela: „On nie ma własnego szybu naftowego, żeby ustalać cenę jak chce” - napisał jeden z komentujących.
Eksperci wskazują kilka powodów wzrostu cen w całym kraju: rosnące ceny ropy na światowych rynkach, napięcia geopolityczne w regionach produkujących surowiec, a także podatki, koszty transportu i marże operatorów stacji.
Skolim nie zamierza ograniczać się do jednej lokalizacji. Artysta zapowiedział, że kolejna stacja paliw powstanie w województwie zachodniopomorskim, w pobliżu Szczecina - regionie o znacznie większym natężeniu ruchu niż Czeremcha. Termin otwarcia na razie nie jest znany.


Komentarze