Burnley i West Ham zmierzą się dziś o godzinie 16:00 na Turf Moor w meczu, który może zadecydować o losach obu zespołów w walce o utrzymanie w Premier League. Gospodarze z 19. miejsca w tabeli potrzebują zwycięstwa jak powietrza, aby dogonić londyńczyków z 18. pozycji.
- Burnley (19. miejsce) podejmuje West Ham (18. miejsce) o 16:00 na Turf Moor
- Gospodarze przegrali ostatni mecz z Sunderlandem aż 0:3
- West Ham ma dwie wygrane z rzędu - z Tottenhamem 2:1 i Sunderlandem 3:1
- W pierwszym meczu sezonu Młoty wygrały 3:2
- Scott Parker prowadzi Burnley, a West Ham - Nuno Espírito Santo
Parker pod presją po klęsce z Sunderlandem
Sytuacja Burnley jest dramatyczna. Scott Parker musi dziś pokazać, że jego zespół potrafi wygrywać nie tylko z wielkimi drużynami. The Clarets w ostatnim czasie imponowali, remisując 2:2 z Manchesterem United, Liverpoolem i Tottenhamem, ale zawodzili przeciwko słabszym rywalom.
Przykładem jest ostatnia porażka ze Sunderlandem. „Ogromnie rozczarowujący” - tak Parker określił występ swojej drużyny po klęsce 0:3 na Stadium of Light. To był cios dla zespołu, który tracił do dwóch drużyn wyżej w tabeli odpowiednio 5 i 11 punktów przed 25. kolejką.
West Ham w dobrej formie pod wodzą Santo
Nuno Espírito Santo, który objął West Ham 27 września ubiegłego roku, wyprowadził zespół na prostą. Młoty mają za sobą dwie cenne wygrane - 2:1 z Tottenhamem i 3:1 z Sunderlandem. Nawet porażka 2:3 z Chelsea tydzień temu nie zepsuła nastrojów w drużynie.
Portugalczyk może liczyć na historyczną przewagę nad Burnley. W ostatnich siedmiu meczach między tymi zespołami, gospodarze ani razu nie wygrali - trzy remisy i cztery porażki. Na własnym boisku bilans też nie napawa optymizmem: jeden remis i dwie porażki w trzech ostatnich spotkaniach.
Turf Moor może być kluczem
Burnley ma jednak powody do nadziei. W trzech ostatnich meczach u siebie zespół Parkera pozostał niepokonany. Po remisie 2:2 z Manchesterem United przyszło przekonujące zwycięstwo 5:1 z Millwall w Pucharze Anglii, a następnie podział punktów 2:2 z Tottenhamem.
Czy własne boisko da im dziś siłę do przełamania złej passy z West Hamem? Pierwszy mecz sezonu wygrali londyńczycy 3:2, ale teraz stawka jest o wiele wyższa. Zwycięstwo może otworzyć Burnley drogę do ucieczki ze strefy spadkowej.
Źródło: Vietnam.vn


Komentarze