Reklama

Bosak kategorycznie odmawia współpracy z Braunem. „Nie rozważamy tego”

radiopin_20260202_130102

Krzysztof Bosak z Konfederacji jasno postawił sprawę - jego ugrupowanie nie będzie współpracować z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Wicemarszałek Sejmu w wywiadzie dla Radia ZET wykluczył możliwość połączenia prawicowych sił przed wyborami w 2027 roku.

  • Bosak kategorycznie odmawia współpracy z ugrupowaniem Brauna
  • Konfederacja i Konfederacja Korony Polskiej zajmują trzecie i czwarte miejsce w sondażach
  • Braun został wykluczony z Konfederacji w styczniu 2025 roku
  • Bosak krytykuje „flirtowanie ze środowiskami wariackimi” w otoczeniu Brauna
  • Główny zarzut: współpraca z Mateuszem Piskorskim, byłym politykiem oskarżonym o szpiegostwo

Na pytanie o ewentualny sojusz Bosak odpowiedział krótko: „Nie”. Później rozwinął swoją argumentację:

„Nie rozważamy tego w tej chwili. Jesteśmy skupieni na swojej pracy. Podobnie z resztą, jak ludzie od Grzegorza Brauna. To nie jest kwestia obrażenia się. Moim zdaniem jest kwestia różnicy programowej i różnica wizji pracy politycznej”

Ostre słowa o otoczeniu Brauna

Bosak nie zostawił suchej nitki na metodach działania ekipy Brauna. Jego zdaniem warunkiem budowy „formacji, która ma reprezentować zdrową część polskiego narodu” jest „rezygnacja z flirtowania ze środowiskami wariackimi, agenturalnymi czy politycznej ekstremy”.

Reklama

Szczególnie ostro wypowiedział się o obecności w otoczeniu Brauna kontrowersyjnych postaci. Wskazał na Mateusza Piskorskiego, byłego posła, który „przesiedział wiele miesięcy lub nawet lat w areszcie pod zarzutami szpiegostwa”.

Piskorski był aresztowany pod zarzutami szpiegostwa na rzecz Rosji i Chin - sprawa ta była głośno komentowana w mediach.

Rozłam na prawicy po wykluczeniu Brauna

Historia konfliktu sięga stycznia 2025 roku. Grzegorz Braun został wtedy wykluczony z Konfederacji po tym, jak ogłosił start w wyborach prezydenckich. Problem? Konfederacja już wcześniej wybrała Sławomira Mentzena na swojego kandydata.

Braun nie pogodził się z tą decyzją i założył własną partię - Konfederację Korony Polskiej. Teraz oba ugrupowania rywalizują o ten sam elektorat.

I jak pokazują sondaże, wcale im to nie szkodzi. Konfederacja zajmuje trzecie miejsce, Konfederacja Korony Polskiej - czwarte. Oba ugrupowania mają szanse na wejście do Sejmu po wyborach w 2027 roku.

„Budowanie na skandalu”

Bosak nie kryje, że nie podoba mu się sposób prowadzenia polityki przez Brauna i jego ludzi:

„To jest metoda, budowanie na skandalu. Uważam, że ta metoda jest głęboko niekonserwatywna i też sprzeczna z podejściem katolickim”

Stanowisko Bosaka oznacza, że prawica będzie szła do wyborów w 2027 roku podzielona. Dla wyborców to może oznaczać trudniejszy wybór, dla ugrupowań - konieczność przekonania do siebie bardziej wybrednego elektoratu.

Pytanie brzmi: czy ta rywalizacja wzmocni prawicę, zmuszając ją do lepszego programu? Czy może osłabi, rozprasza głosy? O tym przekonamy się za niecałe dwa lata.

Źródło: Wydarzenia w INTERIA.PL

Autor

Andrzej Nawrocki

Redaktor portalu RadioPin.pl

Reklama

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Reklama