Reklama

Bodø/Glimt prowadzi 2:0 ze Sportingiem Lizbona! Norweski kopciuszek blisko ćwierćfinału Ligi Mistrzów

radiopin_20260311_220104

Piękna bajka Bodø/Glimt trwa nadal! Norweski debiutant w Lidze Mistrzów prowadzi 2:0 ze Sportingiem Lizbona po pierwszej połowie meczu 1/8 finału na Aspmyra Stadion w Bodø.

  • Bodø/Glimt prowadzi ze Sportingiem 2:0 w pierwszej połowie meczu 1/8 finału
  • Fet otworzył wynik z rzutu karnego w 32. minucie
  • Blomberg podwyższył na 2:0 w doliczonym czasie pierwszej połowy
  • Norwegowie wcześniej wyeliminowali Inter Mediolan wygrywając 5:2 w dwumeczu
  • To pierwszy sezon Bodø/Glimt w Lidze Mistrzów

Kim jeszcze rok temu słyszał o klubie z miasta za kołem podbiegunowym? A dziś cała Europa z wypiekami na twarzy śledzi mecze Bodø/Glimt. Norwegowie w swoim debiutanckim sezonie w Champions League robią rzeczy niemożliwe.

Sztuczna murawa i wielkie emocje

Mecz ze Sportingiem to kolejny dowód na to, że na Aspmyra Stadion dziają się cuda. Portugalczycy od początku mieli problemy z przystosowaniem się do sztucznej murawy - atuttu gospodarzy, który już nieraz zaważył na losach spotkania.

W 32. minucie Norwegowie wykorzystali rzut karny. Fet pewnie wykonał jedenastkę i dał prowadzenie zespołowi z Bodø. „Świetne pierwsze 30 minut w wykonaniu Bodø/Glimt okraszone golem z rzutu karnego. Oby tak dalej” - napisał w mediach społecznościowych Paweł Tanona, ekspert od norweskiego futbolu.

Reklama

Blomberg przypieczętowuje pierwszą połowę

Jakby jednego gola było mało, Norwegowie dorzucili kolejnego tuż przed przerwą. W doliczonym czasie pierwszej połowy Blomberg trafił na 2:0, posyłając trybuny Aspmyra Stadion w ekstazę.

To prowadzenie jest w pełni zasłużone. Bodø/Glimt dominowało przez większość pierwszej połowy, nie dając Sportingowi zbyt wielu okazji na wyrównanie.

Od Interu do ćwierćfinału?

Droga Norwegów do tego momentu? Po prostu bajkowa. W play-offach do Ligi Mistrzów pokonali Inter Mediolan, wygrywając dwumecz aż 5:2. To był pierwszy sygnał, że z tym zespołem trzeba się liczyć.

W fazie ligowej sprawy szły równie dobrze. Bodø urywało punkty takim gigantom jak Manchester City, Atletico Madryt czy Borussia Dortmund. A teraz prowadzi w meczu, który może otworzyć drzwi do ćwierćfinału najważniejszych rozgrywek klubowych w Europie.

Dla małego klubu z miasta liczącego niewiele ponad 50 tysięcy mieszkańców to osiągnięcie historyczne. I wszystko wskazuje na to, że ta historia jeszcze się nie skończyła.

Źródło: KanalSportowy.pl

Autor

Małgorzata Grudzińska

Redaktor portalu RadioPin.pl

Reklama

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Reklama