Bitcoin ponownie pokazuje, jak szybko potrafi tracić na wartości. W sobotę 31 stycznia największa kryptowaluta świata spadła o 5,79 proc., osiągając poziom 78 900 dolarów - to najsłabszy wynik od kwietnia ubiegłego roku.
- Bitcoin spadł do 78 900 USD - najniższego poziomu od kwietnia 2025
- Przyczyną spadków jest nominacja Kevina Warsha na szefa FED
- Z ETF-ów na Bitcoina odpłynęło już 5,7 mld dolarów w ciągu trzech miesięcy
- Binance zamieni 1 mld dolarów ze stablecoinów na Bitcoin
- W 24 godziny zlikwidowano pozycje warte 1,4 mld dolarów
Kevin Warsh i nerwowość rynku
Za spadkami stoi głównie decyzja Donalda Trumpa, który wskazał Kevina Warsha na nowego przewodniczącego Rezerwy Federalnej. I to wcale nie jest dobra wiadomość dla krypto.
„To o tyle na pozór dziwna nominacja, że Kevin Warsh uważany jest przez rynki za najmniej chętnego do prowadzenia luźnej polityki monetarnej” - stwierdza analityk Piotr Kuczyński z Domu Inwestycyjnego Xelion.
Jak donosi Bloomberg, wybór Warsha - człowieka z establishmentu finansowego - nie podnosi nastrojów na rynku kryptowalut. Ekspert Hayden Hughes z Tokenize Capital zauważa, że choć nominacja wspiera dalsze obniżki stóp w latach 2026-2027, tradycyjne podejście nowego szefa FED budzi niepewność.
Odpływ z ETF-ów boli
To nie pierwszy dzwonek alarmowy. Już od trzech miesięcy obserwujemy masowy odpływ kapitału z amerykańskich funduszy ETF na Bitcoina - łącznie 5,7 mld dolarów uciekło z 12 największych funduszy.
Na rynku kryptowalut widać wyraźną niechęć do ryzyka. W ciągu ostatnich 24 godzin zlikwidowano pozycje na kwotę 1,4 mld dolarów we wszystkich tokenach. To pokazuje skalę paniki.
Binance idzie pod prąd
Ciekawą decyzję podjął Binance - jedna z największych giełd kryptowalut na świecie. Firma ogłosiła, że w ciągu 30 dni zamieni aktywa o wartości 1 mld dolarów z funduszu rezerwowego SAFU ze stablecoinów na Bitcoin.
To ruch w drugą stronę niż większość inwestorów. Podczas gdy ETF-y tracą kapitał, Binance stawia na Bitcoina w długim terminie.
Co dalej?
Dolar jest blisko czteroletnich dołków, a rynki akcji też notują spadki. Bitcoin - który często zachowuje się jak ryzykowne aktywa - odczuwa to podwójnie.
Pytanie brzmi: czy to dno, czy dopiero początek większej korekty? Na razie wszystko wskazuje, że inwestorzy będą ostrożni, dopóki nie będzie jasności co do polityki nowego szefa FED.
Źródło: Money.pl


Komentarze