293 polskich turystów utknęło na lotnisku w Punta Cana na Dominikanie z powodu usterki technicznej samolotu PLL LOT. Boeing 787 Dreamliner, obsługujący lot LO6286, miał wystartować w sobotę o 15:30 czasu lokalnego, ale opóźnienie sięgnęło już 15 godzin.
- 293 polskich turystów utknęło na lotnisku w Punta Cana
- Usterka Boeinga 787 Dreamliner na locie LO6286
- Opóźnienie wynosi około 15 godzin
- Większość pasażerów zdecydowała się zostać na lotnisku
- Nowy termin wylotu: niedziela godz. 16:00 czasu lokalnego
Rzecznik LOT-u, Krzysztof Moczulski, potwierdził, że w samolocie czarterowym wystąpiła usterka techniczna, której nie udało się usunąć na miejscu. To oznacza, że pasażerowie, którzy planowali wrócić do Polski w sobotę wieczorem, będą musieli czekać do niedzieli.
Hotel czy lotnisko? Większość została
Linie lotnicze zaproponowały pasażerom nocleg w hotelu, ale większość zdecydowała się pozostać na lotnisku. To zrozumiała decyzja - nikt nie chce ryzykować, że przegapi ewentualny wcześniejszy wylot.
Nowy termin startu to niedziela, godzina 16:00 czasu lokalnego (21:00 czasu polskiego). Ale czy tym razem na pewno się uda?
Boeing 787 Dreamliner znów sprawia problemy
To kolejny przypadek problemów z tym typem maszyny. Boeing 787 Dreamliner, choć nowoczesny, miał już różne usterki na całym świecie. Teraz polscy turyści przekonali się o tym na własnej skórze.
Dla pasażerów to nie tylko strata czasu, ale też dodatkowe koszty i stres. Wielu z nich ma zaplanowane zobowiązania zawodowe w poniedziałek. Pytanie brzmi: czy LOT wypłaci odpowiednie odszkodowania?
Co dalej z polskimi turystami?
Sytuacja na lotnisku w Punta Cana to prawdziwy test dla obsługi klienta PLL LOT. Prawie 300 osób czeka na powrót do kraju, a każda godzina opóźnienia to rosnące niezadowolenie.
Incydent może też wpłynąć na reputację biur podróży organizujących wycieczki na Dominikanę. Klienci będą się dwa razy zastanawiać, zanim wybiorą LOT na swój następny urlop.
Źródło: facebook.com


Komentarze