W historycznej Arenie di Verona zakończyły się XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan-Cortina d’Ampezzo. Biało-czerwoną flagę w ceremonii zamknięcia nieśli srebrny medalista w łyżwiarstwie szybkim Władimir Semirunnij oraz short trackowa Gabriela Topolska.
- Ceremonia zakończenia odbyła się w 2000-letniej Arenie di Verona
- Polską flagę nieśli Semirunnij (srebrny medalista) i Topolska
- W uroczystości wzięło udział 20 z 59 polskich olimpijczyków
- Amfiteatr pomieścił około 15 tysięcy widzów
- Premier Francji nie przyjechał mimo zapowiedzi
Starożytna arena na olimpijskim finale
Dwutysięczletnia Arena di Verona stała się sceną spektakularnego finału włoskich igrzysk. Ten zabytkowy amfiteatr, znany przede wszystkim z przedstawień operowych, pomieścił około 15 tysięcy widzów na ceremonii zamknięcia.
„Na początku uroczystości obejrzeliśmy artystyczny fragment nawiązujący do najważniejszych włoskich dzieł operowych i baletu. Także do twórczości Verdiego” - relacjonował dziennikarz RMF Patryk Serwański.
To nie pierwsza wielka impreza sportowa w tym miejscu. Trzy lata temu arena gościła mecz otwarcia mistrzostw Europy siatkarek. A już w przeszłości debiutowała tu legenda opery Maria Callas.
Polski duet na czele delegacji
Właśnie tutaj, w tym wyjątkowym otoczeniu, Władimir Semirunnij i Gabriela Topolska poprowadzili polską delegację. Semirunnij? To ten, który zdobył srebro na dystansie 10 000 metrów w łyżwiarstwie szybkim. Dla reprezentanta Polski urodznego w Rosji to pierwszy olimpijski medal w nowych barwach.
Topolska z kolei specjalizuje się w short tracku. Razem tworzyli reprezentacyjną parę chorążych z grona 20 polskich olimpijczyków, którzy wzięli udział w ceremonii zamknięcia. Cała nasza reprezentacja liczyła 59 sportowców.
Nieobecność francuskiej delegacji
Ceremonia miała także symboliczne znaczenie - Francja będzie gospodarzem kolejnych zimowych igrzysk w 2030 roku. Mimo zapowiedzi premier Sebastien Lecornu nie pojawił się jednak w Weronie.
Dla Włoch to koniec trzecich w historii zimowych igrzysk olimpijskich na własnej ziemi. Arena di Verona, najbardziej prestiżowa włoska scena operowa i koncertowa, zapisała się na stałe w olimpijskiej historii jako miejsce ceremonii zamknięcia.
Źródło: RMF24


Komentarze