Ostra wymiana zdań w Sejmie. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski bezpośrednio zaatakował posła PiS Antoniego Macierewicza podczas debaty nad programem SAFE, pytając: „Antek świrze, gdzie są Caracale?”
- Sikorski ostro zaatakował Macierewicza słowami „Antek świrze” podczas debaty sejmowej
- Minister nawiązał do kontrowersji z zakupem śmigłowców Caracal i dowodów na zamach smoleński
- Spór dotyczył programu SAFE wartego 43,7 mld euro dla Polski
- Prezydent Nawrocki zapowiedział weto ustawy, porównując program do kredytów frankowych
- Sikorski ostrzegał przed zagrożeniami ze strony Rosji i pilną potrzebą dozbrajania
Emocjonalna wymiana w Sejmie
Sikorski nie poprzestał na jednym pytaniu. Jak relacjonuje Radio Zet, szef MSZ kontynuował swój atak:
„Gdzie są Mistrale za 1 euro? Gdzie są dowody na zamach smoleński?”
Te słowa to bezpośrednie nawiązanie do kontrowersyjnych decyzji Macierewicza z czasów, gdy pełnił funkcję ministra obrony narodowej. Chodzi o zerwanie umowy na zakup francuskich śmigłowców Caracal oraz działania komisji smoleńskiej.
Cała sytuacja rozegrała się w trakcie ostrej debaty nad programem SAFE - unijnym instrumentem finansowym, który ma wspierać modernizację polskiej armii. Polska mogłaby otrzymać w jego ramach około 43,7 mld euro.
Nawrocki zapowiada weto
Prezydent Karol Nawrocki już wcześniej zapowiedział, że zawetuje ustawę wdrażającą program SAFE. Jego argumenty?
„Nigdy nie podpiszę ustawy, która uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne”
Nawrocki porównał unijny kredyt SAFE do kredytów frankowych, ostrzegając:
„Wszystko miało być bezpieczne, a potem raty rosły tak bardzo, że prowadziło to do potężnych finansowych kryzysów”
Sikorski ostrzega przed zagrożeniami
Minister spraw zagranicznych nie ukrywał swojego zniecierpliwienia oporem wobec programu SAFE. Jego zdaniem sytuacja międzynarodowa wymaga natychmiastowych działań.
„Nie możemy stracić ani jednego dnia na dozbrajanie Wojska Polskiego. Nie zaczynać od przyszłego roku albo następnego, tylko już, dzisiaj”
- argumentował Sikorski.
Szef MSZ wskazywał na wojny w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie, a także na wyczerpywanie się zapasów amunicji u „naszego największego sojusznika” - Stanów Zjednoczonych. Ostrzegał też przed ewentualnym konfliktem o Tajwan, który mógłby skierować większość amerykańskich zasobów na Daleki Wschód.
Rząd planował przeznaczyć około 89% środków z SAFE na polskie firmy zbrojeniowe, co miało wspierać krajowy przemysł obronny. Teraz jednak program stoi pod znakiem zapytania z powodu sprzeciwu prezydenta.
Źródło: Radio Zet


Komentarze