Niemieckie media huczą od spekulacji o możliwym powrocie Angeli Merkel do wielkiej polityki. Według dziennika „Bild”, w środowisku CDU pojawiły się plotki, że była kanclerz mogłaby startować w wyborach prezydenckich zaplanowanych na luty 2027 roku.
- W CDU pojawiły się spekulacje o kandydaturze Angeli Merkel na prezydenta Niemiec
- Rzeczniczka byłej kanclerz określiła te doniesienia jako „niedorzeczne”
- 71-letnia Merkel może liczyć na poparcie także wśród wyborców Zielonych
- Wybory prezydenckie w Niemczech odbędą się w lutym 2027 roku
- Friedrich Merz może obawiać się takiego scenariusza
Rzeczniczka Angeli Merkel nie pozostawiła wątpliwości co do tych doniesień. „To niedorzeczne” - skomentowała krótko w rozmowie z „Der Tagesspiegel”. Ale czy to wystarczy, żeby uciszyć narastające spekulacje?
Merkel wciąż popularna, Merz zaniepokojony
71-letnia polityczka, mimo zakończenia 16-letniej kariery kanclerskiej, wciąż cieszy się dużą popularnością w niemieckim społeczeństwie. I to nie tylko wśród tradycyjnych wyborców CDU. Jak donosi „Bild”, Merkel może liczyć na wsparcie także ze strony sympatyków Zielonych.
To właśnie ten fakt może martwić obecnego kanclerza i lidera CDU Friedricha Merza. W jego otoczeniu mają pojawiać się obawy, że to właśnie Zieloni mogliby wysunąć kandydaturę byłej szefowej rządu. Taki scenariusz byłby szczególnie kłopotliwy dla Merza, którego relacje z Merkel od lat są napięte.
Inne nazwiska w grze
Wybory prezydenckie w Niemczech to nie tylko spekulacje wokół Merkel. W CDU wymieniane są także inne kandydatki - minister edukacji Karin Prien oraz przewodnicząca Bundestagu Julia Klöckner.
Merkel ma jednak jedną przewagę nad rywalkami. Jest postrzegana jako polityczka o ponadpartyjnym autorytecie, co może przełożyć się na szersze poparcie wśród członków Zgromadzenia Federalnego, które wybiera prezydenta na pięcioletnią kadencję.
Wcześnie rozpoczęte rozmowy
Rozmowy o potencjalnych kandydatach na prezydenta rozpoczęły się wyjątkowo wcześnie - do głosowania pozostało jeszcze prawie rok. To może świadczyć o wadze tego wyboru dla niemieckiej sceny politycznej.
Dla Polski ewentualny powrót Merkel do polityki może oznaczać zmiany w relacjach dwustronnych. Była kanclerz przez lata kształtowała nie tylko niemiecką, ale i europejską politykę wobec naszego kraju.
Na razie pozostają tylko spekulacje. A te, według rzeczniczki Merkel, są po prostu „niedorzeczne”.
Źródło: Polskie Radio 24


Komentarze