Albert Kosiński, partner Olgi Frycz, opowiedział w „Halo tu Polsat” o narodzinach syna Jana, który przyszedł na świat 6 lutego. Tancerz był obecny przy porodzie i wspierał aktorkę podczas cesarskiego cięcia.
- Olga Frycz i Albert Kosiński zostali rodzicami 6 lutego 2026 roku
- Syn otrzymał imię Jan, to pierwsze dziecko Kosińskiego
- Albert był obecny podczas porodu cesarskiego i wspierał partnerkę
- Tancerz opisał narodziny w programie „Halo tu Polsat” jako niezwykłe przeżycie
- To trzecie dziecko Frycz - ma już córki Helenę i Zofię z poprzednich związków
Kosiński otrzymał od produkcji śniadaniowego programu urocze śpioszki z logo „Halo tu Polsat”. Na wizji szczerze opowiedział o tym, jak przebiegały narodziny.
„Byliśmy przez cały czas razem. Bardzo się cieszę, że mogłem w ogóle uczestniczyć w tym i wspierać Olgę. Nie da się tego opisać” - wyznał wzruszony tancerz.
Dramatyczne chwile na sali operacyjnej
Albert szczegółowo opisał przebieg operacji. Jak mówił, dla personelu medycznego był to zwykły dzień pracy - w tle grało radio, rozmawiali o feriach. Ale dla nich z Olgą liczyła się tylko jedna rzecz.
„A my tam po prostu z Olgą pełne skupienie. No i chwila, moment, krzyk dziecka, podniosłem głowę” - relacjonował emocje z sali porodowej.
Gdy zobaczył główkę synka, ogarnęły go totalna radość i wzruszenie. Pierwsza reakcja? Nieopisany zachwyt nad małym Jasiem.
Olga szybko dochodzi do siebie
Kosiński nie szczędził pochwał dla swojej partnerki. Aktorka już kilka godzin po operacji cesarskiej zachowywała się zaskakująco energicznie.
„Olga też jest po operacji, ona dochodzi do siebie, aczkolwiek nie ukrywam, 6 godzin po cesarce to już sobie tam rozkładała rzeczy w pokoju, bo musi mieć porządek, wszystko poukładane, więc jest w super formie. To jest moja super hero” - powiedział z uśmiechem.
Trzecie dziecko aktorki
Jan to już trzecie dziecko Olgi Frycz. Aktorka ma córki Helenę z Grzegorzem Sobieszkiem oraz Zofię z Łukaszem Nowakiem. Dla Alberta to pierwsza ojcowska przygoda, którą przyjął z ogromnym entuzjazmem.
Frycz o narodzinach syna poinformowała na Instagramie krótkimi, ale bardzo wymownymi słowami: „Nasze serca są pełne. Jasiu”.
Dumny tata nie kryje swojego szczęścia i już planuje wspólne aktywności z synem. Podobno na porodówce urządził malcowi „Taniec z Bobasami”, pokazując, że ojcowstwo łączy z pasją do tańca.
Źródło: Pudelek


Komentarze