Ministerstwo Spraw Zagranicznych oficjalnie odradza podróże na Malediwy z powodu eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Resort apeluje do Polaków przebywających na wyspach o jak najszybsze ich opuszczenie.
- MSZ odradza podróże na Malediwy z powodu konfliktu na Bliskim Wschodzie
- Resort wzywa do natychmiastowego opuszczenia wysp przez obecnych turystów
- Problem dotyczy tras lotniczych przez kraje Zatoki Perskiej
- Podobne ostrzeżenia wydano dla Sri Lanki i Nepalu
- Linie lotnicze, w tym PLL LOT, zawiesiły połączenia po atakach USA i Izraela na Iran
„Z uwagi konflikt na Bliskim Wschodzie i fakt, że większość połączeń lotniczych na Malediwy odbywa się przez kraje Zatoki Perskiej. Osoby pozostające na wyspach prosimy o jak najszybsze ich opuszczenie korzystając z oferty linii lotniczych oferujących alternatywne drogi powrotu do Europy” - informuje MSZ na platformie X.
PLL LOT zawiesił loty do regionu
Ostrzeżenie jest bezpośrednim skutkiem wydarzeń z 28 lutego 2026 roku, gdy Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran. Teheran odpowiedział odwetowymi atakami na amerykańskie bazy w regionie, co zmusiło linie lotnicze do drastycznych decyzji.
PLL LOT zawiesił loty do Dubaju i Tel Awiwu. Air France również wycofał połączenia - nie tylko do Dubaju, ale też do Rijadu, Tel Awiwu i Bejrutu. To oznacza poważne utrudnienia dla turystów chcących wrócić z Malediwów standardowymi trasami.
Nie tylko Malediwy w strefie ryzyka
Resort dyplomacji wydał podobne ostrzeżenia dla Sri Lanki i Nepalu. W przypadku Nepalu sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana - poza problemami z lotami przez Zatokę Perską, w kraju trwają niepokoje społeczne.
„Sytuacja wewnętrzna w Nepalu pozostaje napięta. Problemem pozostaje pospolita przestępczość” - podkreśla MSZ.
W całym kraju należy liczyć się z demonstracjami, protestami, zamieszkami ulicznymi i strajkami generalnymi. Ostatnio dochodziło do starć między zwolennikami różnych sił politycznych, które paraliżowały codzienne życie.
Bangladesz również na liście
MSZ zaleca też szczególną ostrożność w podróżach do Bangladeszu. Kraj ten jest zagrożony terroryzmem - w przeszłości dochodziło już do ataków w centrum Dhaki, w miejscach popularnych wśród cudzoziemców.
Dla wszystkich planujących wyjazdy do regionu resort przypomina o możliwości rejestracji w systemie Odyseusz. To pozwoli konsulatom na szybki kontakt w sytuacjach kryzysowych.
Źródło: Wydarzenia w INTERIA.PL


Komentarze