Reklama

Ukraińskie Storm Shadow trafiły w serce rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego. Zakład „Kremnij Eł” w Briańsku w gruzach

radiopin_20260311_193054

Ukraińskie siły zbrojne przeprowadziły niszczycielski atak na strategiczny rosyjski zakład półprzewodników „Kremnij Eł” w Briańsku. Pięć z siedmiu wystrzelonych pocisków Storm Shadow trafiło bezpośrednio w fabrykę, która produkuje kluczowe komponenty do rosyjskich rakiet Iskander, Topol czy systemów S-300/400.

  • Pięć pocisków Storm Shadow trafiło bezpośrednio w zakład „Kremnij Eł” w Briańsku
  • Fabryka produkuje mikroelektronikę do rakiet Iskander, Topol i systemów obrony powietrznej
  • W wyniku ataku zginęło 7 osób, a około 35 zostało rannych
  • Pociski przyleciały ze wschodu, omijając rosyjską obronę przeciwlotniczą
  • To pierwszy udokumentowany atak na tę strategiczną fabrykę półprzewodników

Nagranie z miejsca ataku to prawdziwa lekcja wojny w XXI wieku. Widać na nim moment uderzenia jednego z pocisków w ulicę Krasnoarmiejską - pasażerowie mikrobusu-taksówki krzyczą z przerażenia, kierowca gwałtownie skręca i ucieka. Za chwilę nad miastem unosi się dym z miejsca wcześniejszych uderzeń.

Precyzyjny cios w serce rosyjskiego przemysłu

Sztab Generalny Ukrainy nie ukrywa satysfakcji.

„W ramach systematycznych działań mających na celu ograniczenie potencjału militarno-ekonomicznego rosyjskiego agresora, oddziały Sił Obronnych Ukrainy przeprowadziły udany atak na fabrykę mikroelektroniki Kremnyj El w Briańsku za pomocą rakiet odpalanych z powietrza Storm Shadow”

- głosi oficjalny komunikat.

Reklama

Analiza OSINT pokazuje, że pociski przyleciały ze wschodu - nie od granicy ukraińskiej, jak można by się spodziewać. To sprytny manewr, który pozwolił ominąć rosyjską obronę powietrzną. Uderzenie nastąpiło dokładnie o 17:59:04 czasu moskiewskiego.

Agencja TASS potwierdza: w zaatakowanym zakładzie i na ulicy zginęło 7 osób, około 35 zostało rannych, kilka w ciężkim stanie.

Więcej niż fabryka - strategiczny cel wojenny

Zakład „Kremnij Eł” to nie byle jaka fabryka. Powstał w 1958 roku i przez dekady stał się jednym z filarów rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego. Produkuje ponad 1200 rodzajów wyrobów - mikrokomponenty elektroniczne trafiają do rakiet Iskander, Topol, Buława, systemów obrony powietrznej S-300/400, pocisków Ch-59 i wielu innych.

Bez tych elementów Rosja ma problem. Duży problem.

„Na razie nie znamy dokładnej skali strat, ale biorąc pod uwagę, że w zakład trafiło co najmniej 5 głowic 500-kilogramowych, zniszczenia muszą być duże”

- ocenia ukraiński ekspert płk Roman Switan w rozmowie z Charter97.

Storm Shadow - broń długiego zasięgu

Użycie pocisków Storm Shadow to jasny sygnał. Te pociski mają zasięg do 560 kilometrów i potrafią razić cele głęboko na terytorium wroga. Briańsk leży około 150 kilometrów od granicy ukraińskiej, więc teoretycznie w zasięgu wielu systemów. Ale Storm Shadow to coś więcej - to precyzja i siła rażenia, która może zmienić oblicze konfliktu.

Ukraińcy pokazali własne nagranie z drona, dokumentujące trafienia w zakład. Każdy kadr to dowód na to, że rosyjski przemysł zbrojeniowy staje się coraz bardziej podatny na ataki.

A to może być dopiero początek systematycznego uderzania w rosyjskie możliwości produkcyjne.

Źródło: Kresy24.pl

Autor

Andrzej Nawrocki

Redaktor portalu RadioPin.pl

Reklama

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Reklama