Cenowy szok na polskich stacjach paliw. Olej napędowy podrożał średnio o złotówkę na litrze w pierwszym tygodniu marca i osiągnął najwyższy poziom od trzech lat. To bezpośredni efekt konfliktu na Bliskim Wschodzie i zamknięcia strategicznej Cieśniny Ormuz.
- Olej napędowy kosztuje średnio 6,99 zł/l - o złotówkę więcej niż tydzień wcześniej
- Na niektórych stacjach ceny ON przekroczyły już 7 zł/l
- To drugi najsilniejszy tygodniowy wzrost cen diesla w historii
- Ropa naftowa podskoczyła z 60 do 85 USD za baryłkę
- Benzyna Pb95 podrożała o 52 grosze do 6,25 zł/l
Według danych BM Reflex, w pierwszym tygodniu marca olej napędowy kosztował średnio 6,99 zł za litr. To wzrost o przeszło złotówkę w stosunku do poprzedniego tygodnia. Na wielu stacjach w kraju ceny grubo przekroczyły już psychologiczną barierę 7 zł za litr.
Drugi najgorszy tydzień w historii
Skala podwyżek robi wrażenie. To drugi najsilniejszy tygodniowy wzrost detalicznych cen oleju napędowego w historii pomiarów. Mocniej diesel podrożał tylko raz - na początku marca 2022 roku, tuż po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Wtedy podwyżka wyniosła 1,48 zł za litr.
Sytuacja przypomina te najgorsze chwile sprzed czterech lat. Przy obecnych cenach hurtowych ON może wkrótce kosztować nawet 8 zł za litr.
Iran zamyka Cieśninę Ormuz
Głównym powodem cenowego szoku jest konflikt izraelsko-amerykańsko-irański. Iran rozpoczął „operację chaos”, ostrzeliwując cele w regionie i w praktyce zamykając dla żeglugi strategiczną Cieśninę Ormuz. Przez tę trasę normalnie przepływa co piąta wydobyta baryłka ropy na świecie.
Efekt? Ceny ropy naftowej podskoczyły z 60 do 85 USD za baryłkę. A to może nie być koniec. W skrajnym scenariuszu mogą się jeszcze podwoić - wszystko zależy od tego, jak długo potrwa wojna na Bliskim Wschodzie.
Benzyna też drożeje, ale wolniej
Nieco lepiej sytuacja wygląda dla kierowców aut benzynowych. Benzyna Pb95 kosztuje obecnie przeciętnie 6,25 zł za litr - to wzrost o 52 grosze w stosunku do poprzedniego tygodnia. Podwyżka jest więc dwukrotnie mniejsza niż w przypadku diesla.
Problem w tym, że patrząc na ceny hurtowe, to raczej nie koniec podwyżek na stacjach paliw. Wszystko wskazuje na to, że najbliższe tygodnie przyniosą kolejne wzrosty cen.
Źródło: Bankier.pl


Komentarze