Akcje PKN Orlen straciły we wtorek 4,8 proc. po wypowiedzi premiera Donalda Tuska o możliwych interwencjach w ceny paliw. Spadek nastąpił tuż po godzinie 13, kiedy szef rządu zapowiedział użycie „narzędzi finansowych” przez koncern, aby chronić Polaków przed wzrostami cen na stacjach.
- Akcje Orlenu spadły o 4,8 proc. do 119,16 zł
- Tusk zapowiedział użycie „narzędzi finansowych” przez koncern
- Cały WIG20 stracił 4,5 proc., zamykając się na 3249,38 pkt
- Eksperci ostrzegają przed ryzykiem politycznym dla spółki
- Orlen traci mimo globalnego wzrostu cen ropy
We wtorek na warszawskiej giełdzie panowała jednolita czerwień. Indeks WIG20 spadł o 4,5 proc. i zamknął się na poziomie 3249,38 punktu. Ale to właśnie Orlen przykuł uwagę inwestorów po gwałtownym spadku w środku sesji.
Tusk o interwencji w ceny paliw
Premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej nie wykluczył ingerencji w politykę cenową koncernu.
„Orlen użyje narzędzi dostępnych dla niego, też narzędzi - powiedziałbym - finansowych, na przykład związanych z marżą, tak, aby ewentualne skoki cen ropy na giełdach światowych nie odbiły się w sposób masywny i bardzo dokuczliwy na cenach paliwa w Polsce”
- powiedział szef rządu.
Reakcja rynku była natychmiastowa. Kurs akcji Orlenu, który przez większą część dnia oscylował wokół zera, po godzinie 13 gwałtownie spadł, by zamknąć dzień na poziomie 119,16 zł.
Paradoks: ropa drożeje, Orlen traci
Sytuacja wydaje się paradoksalna. Ceny ropy naftowej rosną na światowych rynkach w związku z napięciami geopolitycznymi po weekendowym ataku USA i Izraela na Iran. Zazwyczaj takie wzrosty sprzyjają akcjom spółek paliwowych.
Tym razem jednak Orlen idzie pod prąd. Eksperci tłumaczą to obawami o ryzyko polityczne.
„Historia pokazuje, że podobne decyzje o zamrażaniu cen energii lub przerzucaniu kosztów tarcz ochronnych na spółkę wielokrotnie prowadziły do gwałtownych spadków jej kapitalizacji” - tłumaczy Mateusz Czyżkowski z XTB. Jak dodaje, inwestorzy „dyskontują wzrost ryzyka politycznego i regulacyjnego w modelu biznesowym”.
Czarna sesja na całej giełdzie
Orlen nie był jedyny w spadkach. We wtorek wszystkie 20 spółek z indeksu WIG20 zakończyło dzień na minusie. Najmocniej ucierpiał KGHM, tracąc 8,27 proc. Najlepiej poradził sobie Orange Polska ze spadkiem „zaledwie” 1,59 proc.
Ponad pięć procent straciły także Alior Bank, mBank, Pepco i LPP. Główny indeks WIG zamknął się 4,2 proc. niżej.
Dla polskich kierowców zapowiedź premiera może oznaczać stabilniejsze ceny na stacjach. Ale dla akcjonariuszy Orlenu - w tym Skarbu Państwa - to sygnał, że polityka może kosztować spółkę marżę i zyski.
Źródło: Money.pl


Komentarze