Jan Englert po raz pierwszy zdecydował się na podwójną rolę w spektaklu „Bezimienne dzieło” Stanisława Ignacego Witkiewicza - nie tylko wyreżyserował przedstawienie, ale także wcielił się w postać pułkownika Manfreda hr. Giersa. Premiera odbyła się 2 marca o godz. 20:30 na antenie TVP1.
- Jan Englert po raz pierwszy połączył funkcję reżysera i aktora w „Bezimiennym dziele”
- To już 35. spektakl wyreżyserowany przez niego w Teatrze Telewizji
- W obsadzie znaleźli się m.in. Maciej Stuhr i Daniel Olbrychski
- Dramat Witkacego z 1921 roku wciąż porusza aktualne tematy władzy i rewolucji
- Englert wielokrotnie wcześniej reżyserował to dzieło, za każdym razem interpretując je na nowo
Witkacy wciąż aktualny po stu latach
To już trzydziesty piąty spektakl wyreżyserowany przez Jana Englerta w Teatrze Telewizji. Jak podkreśla sam reżyser, dramat powstały ponad 100 lat temu pozostaje zaskakująco aktualny.
„Są autorzy, których dogania czas. Nie mam wątpliwości, że Witkacy do nich należy. »Bezimienne dzieło« jest dla mnie współczesnym dramatem” - mówi Englert.
Reżyser zwraca uwagę na profetyczne obawy zawarte w sztuce - że sterowana przez demagogów masa zniszczy indywidualność i zdemoluje wartości będące podstawą cywilizacji humanistycznej.
Polityczny thriller o mechanizmach władzy
W dramacie Witkacego władzę nad światem chce przejąć duch rewolucji przygotowanej przez Joachima Mieduwala. Jak opisuje TVP, akcja pokazuje świat, który rozpada się na oczach bohaterów.
„Każda rewolucja prędzej czy później pożera własne dzieci, a stary porządek zostaje zastąpiony nowym, niewiele różniącym się od poprzedniego” - czytamy w opisie spektaklu.
Sam Witkacy określił swoje dzieło mianem „kryminału na temat sztuki i rewolucji”. Wśród postaci znajdziemy osoby gotowe przyjąć na siebie rolę zdrajcy w imię miłości, ale też cynicznych graczy poświęcających innych dla kariery politycznej.
Gwiazdy w obsadzie
Obok Jana Englerta w głównych rolach wystąpili Maciej Stuhr i Daniel Olbrychski. Za zdjęcia odpowiadał Piotr Wojtowicz, scenografię stworzył Arkadiusz Kośmider, a kostiumy zaprojektowała Dorota Roqueplo.
Englert przyznaje, że lubi wracać do dramatów reżyserowanych przez siebie na przestrzeni lat. „Ze zdumieniem odkrywam, że czytam je zawsze na nowo. Zmieniają się konwencje teatralne, narzędzia i język, którym się porozumiewamy” - wyjaśnia.
Spektakl można było obejrzeć na antenie TVP1, a dla widzów stanowi kolejną okazję do refleksji nad tym, jak aktualne pozostają tematy poruszane przez Witkacego ponad sto lat temu.
Źródło: Teatr w Polsce


Komentarze