Reklama

Ropa Brent wystrzeliła do 80 dolarów po ataku na Iran. Cieśnina Ormuz zablokowana

radiopin_20260302_070057

Ropa Brent przekroczyła barierę 80 dolarów za baryłkę w poniedziałek rano, reagując na sobotni atak na Iran i blokadę Cieśniny Ormuz. To największy skok cen od miesięcy - surowiec podrożał gwałtownie o 13 proc. na otwarciu giełd.

  • Ropa Brent wzrosła do 78,34 dol. za baryłkę (wzrost o 7,5%)
  • Iran zablokował Cieśninę Ormuz w odpowiedzi na ataki
  • Amerykańska ropa WTI podrożała o 7,3% do 71,88 dol.
  • Giełdy światowe tracą, złoto drożeje o 2%
  • ZEA zamknęły giełdy na dwa dni

Po początkowym szoku na rynkach cena ropy Brent ustabilizowała się na poziomie 78,34 dol. za baryłkę. To wciąż oznacza solidny wzrost o około 7,5 proc. Amerykańska ropa WTI poszła w górę o 7,3 proc., osiągając 71,88 dol. za baryłkę.

Cieśnina Ormuz zablokowana

Iran podjął drastyczne kroki w odpowiedzi na amerykańskie i izraelskie ataki. Zablokował przepływ przez kontrolowany przez siebie przesmyk w Cieśninie Ormuz. To kluczowy szlak transportu ropy - przepływa tędy około 13 milionów baryłek dziennie, czyli 31 proc. całego morskiego transportu tego surowca.

„Żaden statek nie może przepłynąć przez ten akwen” - przekazał przedstawiciel unijnej misji morskiej Aspides.

Reklama

Tankowce płynące w regionie otrzymały radiowe komunikaty od irańskich Strażników Rewolucyjnych. Doszło też do ataków na przepływające statki. To scenariusz, którego najbardziej obawiali się eksperci.

Giełdy w panice, złoto w górę

Rynki akcji zareagowały natychmiast. Kontrakty terminowe na indeks Dow Jones spadły o 517 punktów, czyli 1 proc. S&P 500 i Nasdaq też straciły po około 1 proc.

Za to inwestorzy masowo rzucili się na bezpieczne aktywa. Kontrakty terminowe na złoto podskoczyły o 2 proc. Zjednoczone Emiraty Arabskie zamknęły swoje giełdy na dwa dni - to pokazuje skalę napięcia w regionie.

Kryzys jak z lat 70.

Eksperci porównują sytuację do kryzysu naftowego z lat 70. Rynki uwzględniają już w cenach szereg czarnych scenariuszy. Od utraty nawet 2 milionów baryłek irańskiego eksportu dziennie, przez ataki na infrastrukturę regionalną, aż po długotrwałe zakłócenie przepływu przez Cieśninę.

Jak donosi Money.pl, uwaga skupiła się na tym, że jakiekolwiek zakłócenia w Cieśninie Ormuz miałyby „natychmiastowe i ogromne konsekwencje” dla światowego przepływu ropy i LNG.

Dla Polski to może oznaczać wyższe ceny paliw na stacjach i wzrost inflacji. Nasz kraj importuje ropę, a każde zakłócenie w globalnych dostawach odbija się na cenach dla zwykłych kierowców.

Źródło: Money.pl

Autor

Natalia Bartecka

Redaktor portalu RadioPin.pl

Reklama

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Reklama