Wizz Air zawiesił wszystkie loty do Abu Dhabi, Dubaju, Izraela i Ammanu do 7 marca włącznie. Decyzja ta bezpośrednio wynika z eskalacji sytuacji bezpieczeństwa w Iranie po sobotnim ataku Izraela i USA.
- Wizz Air zawiesił loty do Abu Dhabi, Dubaju, Izraela i Ammanu do 7 marca 2026
- Decyzja związana z atakami Izraela i USA na Iran oraz wprowadzeniem stanu wyjątkowego
- PLL LOT również odwołał loty do Izraela z powodu zamknięcia przestrzeni powietrznej
- Pasażerowie otrzymają bezpośrednie informacje o dostępnych opcjach
- Sytuacja monitorowana na bieżąco - rozkład może się zmieniać
„Wizz Air potwierdza, że w związku z eskalacją sytuacji bezpieczeństwa w Iranie, linia zawiesza ze skutkiem natychmiastowym wszystkie loty do i z Izraela, Dubaju, Abu Zabi oraz Ammanu - do dnia 7 marca włącznie” - przekazał PAP Salvatore Gabriele Imperiale, manager ds. komunikacji korporacyjnej w Wizz Air.
Zjednoczone Emiraty Arabskie w centrum zawieszenia
Największy węzeł lotniczy w regionie - Abu Dhabi i Dubaj - znalazły się na liście zawieszonych destynacji. To szczególnie bolesne dla polskich turystów i biznesmenów, którzy często korzystają z emirackich połączeń.
Linia lotnicza zapewnia, że na bieżąco monitoruje rozwój wydarzeń i pozostaje w kontakcie z władzami lokalnymi oraz międzynarodowymi agencjami bezpieczeństwa lotniczego. Decyzje operacyjne będą weryfikowane, a rozkład lotów może się zmieniać wraz z sytuacją.
Nie tylko Wizz Air. LOT też odwołuje loty
To nie jedyny przewoźnik, który zareagował na sobotnie wydarzenia. PLL LOT również odwołał loty do Izraela, wskazując na zamknięcie izraelskiej przestrzeni powietrznej po atakach na Iran.
Minister obrony Izraela Israel Katz ogłosił wprowadzenie stanu wyjątkowego w całym kraju ze skutkiem natychmiastowym. Z kolei prezydent Donald Trump poinformował o rozpoczęciu przez USA dużej operacji wojskowej przeciwko Iranowi.
Co z pasażerami?
„Zdajemy sobie sprawę z utrudnień, jakie może to spowodować, i dziękujemy naszym klientom za zrozumienie. Pasażerowie z rezerwacjami objętymi zmianami zostaną poinformowani bezpośrednio i otrzymają informacje o dostępnych możliwościach” - zapewnił Imperiale.
Oznacza to, że osoby planujące podróże do Abu Dhabi, Dubaju czy innych objętych zawieszeniem destynacji muszą liczyć się z opóźnieniami lub koniecznością zmiany planów. Sytuacja jest dynamiczna i może się zmieniać z godziny na godzinę.
Dla wielu Polaków, którzy zaplanowali wyjazdy na początku marca, to oznacza stres i niepewność. Szczególnie że ZEA to popularny kierunek zarówno turystyczny, jak i biznesowy.
Źródło: HorecaTrends


Komentarze