VfB Stuttgart zmierzy się dziś wieczorem z Celtic Glasgow w rewanżowym meczu Ligi Europy, mając komfortową przewagę 4:1 z pierwszego starcia. Spotkanie na MHPArena rozpocznie się o godzinie 18:45.
- Stuttgart prowadzi w dwumeczu 4:1 po wygranej na Celtic Park
- Rewanż odbędzie się dziś o 18:45 na MHPArena
- Sędzią głównym będzie Irfan Peljto z Bośni i Hercegowiny
- Celtic musi odrobić trzy bramki różnicy, by awansować
Niemcy praktycznie rozstrzygnęli sprawę awansu już w poprzednim tygodniu. Wysoka wygrana 4:1 na trudnym terenie Celtic Park w Glasgow dała im ogromną przewagę przed dzisiejszym meczem w Stuttgarcie.
Celtic przed niemal niemożliwą misją
Szkocka drużyna staje przed niezwykle trudnym zadaniem. Żeby myśleć o awansie, musi wygrać dziś różnicą co najmniej trzech bramek. To oznacza, że Celtic musi strzelić minimum cztery gole, licząc na to, że Stuttgart nie zdobędzie żadnego.
Dla kibiców z Glasgow to ostatnia szansa na cud. Pierwsza połowa dwumeczu pokazała jednak, jak wielka przepaść dzieli obecnie te drużyny.
Stuttgart może sobie pozwolić na rotację
Niemiecka drużyna znajduje się w wygodnej sytuacji. Z tak wysoką przewagą może pozwolić sobie na odpoczynek dla głównych zawodników przed kolejnymi wyzwaniami w lidze.
Mecz poprowadzi Irfan Peljto z Bośni i Hercegowiny. Bośniacki arbiter będzie miał za zadanie dopilnować, żeby rewanż przebiegł bez większych kontrowersji.
Początek spotkania zaplanowano na godzinę 18:45. Dla Stuttgart to okazja do świętowania awansu przed własną publicznością, Celtic z kolei będzie walczył o honorowy wynik i godne pożegnanie z europejskimi pucharami.
Źródło: Przegląd Sportowy


Komentarze