Czarne klify spadające do oceanu, zastygła lava i surowy krajobraz - na pierwszy rzut oka to Islandia. Tylko że zamiast arktycznego wiatru jest słońce i stałe 24 stopnie Celsjusza. El Hierro, najmniejsza z Wysp Kanaryjskich, wciąż pozostaje jednym z najlepiej strzeżonych sekretów archipelagu.
- El Hierro to najmniejsza i najbardziej na zachód wysunięta wyspa Wysp Kanaryjskich
- Temperatury utrzymują się na poziomie 22-24 stopni przez cały rok
- Wyspa ma powierzchnię 278 kilometrów kwadratowych
- Od 2000 roku jest rezerwatem biosfery UNESCO
- Klify Los Gigantes de El Hierro wznoszą się setki metrów nad Atlantykiem
Ta wyspa nie stara się nikomu przypodobać. Nie ma gigantycznych resortów, klubów przy plaży ani setek tysięcy oznaczeń w mediach społecznościowych. El Hierro nie próbuje nikogo uwodzić - jak czytamy w portalu Viva.pl. Jest surowa, wulkaniczna i autentyczna. I właśnie w tym tkwi jej siła.
Islandzkie klimaty w wersji subtropikalnej
Gdy patrzysz na linię brzegową El Hierro z lotu ptaka, trudno uwierzyć, że to południe Europy. Monumentalne klify Los Gigantes de El Hierro wznoszą się setki metrów nad Atlantykiem, jakby ktoś wyrwał fragment islandzkiego wybrzeża i przeniósł go na szerokość geograficzną Afryki Północnej.
Czarne pola lawy wyglądają jak księżycowy pejzaż, zastygły w chwili erupcji. Drogi wiją się serpentynami między skalnymi ścianami, a ocean uderza o brzegi z pierwotną siłą. Różnica? Zamiast wiatru znad lodowców - słońce i stałe 24 stopnie.
Rezerwat biosfery z prawdziwego zdarzenia
El Hierro to nie przypadkowe odkrycie. 22 stycznia 2000 roku UNESCO ogłosiło całą wyspę rezerwatem biosfery. Na powierzchni 278 kilometrów kwadratowych natura wciąż gra pierwsze skrzypce, a człowiek pozostaje jedynie gościem.
To miejsce dla tych, którzy zamiast gotowego scenariusza wolą ciszę, przestrzeń i krajobraz, który nie został jeszcze oswojony przez masową turystykę. Tu nie znajdziesz neonów walczących o uwagę ani haseł „must see”.
Koniec świata, który nie jest końcem
W przeszłości El Hierro uważano za dosłownie koniec świata. Dziś ta najbardziej na zachód wysunięta wyspa Kanarów oferuje coś więcej - ucieczkę od zatłoczonych kurortów i autentyczne spotkanie z naturą.
Dla Polaków szukających alternatywy dla popularnych kierunków zimowych El Hierro może być strzałem w dziesiątkę. Temperatury 22-24 stopnie przez cały rok to coś, o czym można tylko marzyć podczas naszych mroźnych miesięcy.
A najlepsze? Nadal mało kto o niej słyszał.
Źródło: Viva.pl

Komentarze