O 18:45 na Estadio Metropolitano rozpocznie się rewanżowy mecz 1/16 finału Ligi Mistrzów między Atlético Madryt a Club Brugge. Po remisie 3:3 z pierwszego spotkania, hiszpański zespół ma dziś szansę na awans, ale Belgowie już pokazali, że umieją sprawić niespodziankę.
- Pierwszy mecz zakończył się remisem 3:3
- Antoine Griezmann rozpocznie na ławce rezerwowych
- Raphael Onyedika z Club Brugge pauzuje za kartki
- Mecz sędziuje francuski arbiter Clément Turpin
- Atlético dwukrotnie wypuszczało zwycięstwo w pierwszym meczu
Diego Simeone zdecydował się na zaskakującą decyzję - Antoine Griezmann rozpocznie spotkanie na ławce. To może być sygnał, że trener Atlético planuje bardziej defensywne ustawienie, przynajmniej na początku meczu. Z kolei Ademola Lookman także nie znajdzie się w pierwszym składzie „Los Colchoneros”.
Braki w składzie Club Brugge
Belgowie będą musieli radzić sobie bez Raphaela Onyediki, który pauzuje za kartki. To poważne osłabienie dla gości, bo nigeryjski pomocnik był jedną z najważniejszych postaci w pierwszym meczu. Mimo to Club Brugge pokazał już w tej edycji Ligi Mistrzów, że potrafi walczyć z faworytami.
Mecz poprowadzi francuski sędzia Clément Turpin. To doświadczony arbiter, który już nieraz sędziował ważne spotkania w europejskich pucharach.
Huśtawka nastrojów u Atlético
Sezon Atlético to prawdziwa huśtawka emocji. Z jednej strony demolka FC Barcelony w Pucharze Króla, z drugiej - przykra wpadka u siebie z Bodø/Glimt (1:2). W pierwszym meczu z Club Brugge podopieczni Simeone dwukrotnie prowadzili - 2:0 po pierwszej połowie, potem 3:2 - ale za każdym razem pozwalali Belgom na wyrównanie.
Kibice na Estadio Metropolitano mają prawo być zaniepokojeni. Atlético jest wprawdzie faworytem, ale tydzień temu nie zdołało pokonać mistrzów Belgii na własnym terenie.
Jak donosi UEFA, rewanż zapowiada się równie emocjonująco jak pierwszy mecz, w którym padło aż sześć goli.
Club Brugge już udowodniło w tej kampanii, że żaden rywal im niestraszny. Belgowie pokonali między innymi AS Monaco i Olympique Marsylię, więc i dziś mogą zaskoczyć. A przy takiej formie Atlético - wszystko jest możliwe.
Źródło: Transfery.info


Komentarze