Minęły cztery lata od rosyjskiej inwazji na Ukrainę, a życie milionów ludzi wciąż toczy się pośród zniszczeń, strachu i desperackiego oporu. Próby mediacji i konferencje pokojowe? Jak dotąd przynoszą ograniczone rezultaty - broń nadal ma ostatnie słowo.
- Papież Leon XIV apeluje o natychmiastowe zakończenie działań wojennych
- Od 24 lutego 2022 r. tysiące zabitych, rozdzielone rodziny, miliony uchodźców
- Dotychczasowe próby mediacji przynoszą ograniczone rezultaty
- Wojna obnaża słabości Europy skupionej głównie na wymiarze gospodarczym
- Konflikt przywołuje widmo broni jądrowej i zagrożenia dla całej ludzkości
W minioną niedzielę papież Leon XIV po raz kolejny, z mocą, zaapelował o natychmiastowe zakończenie działań wojennych.
„Ile ofiar, ile zniszczonych istnień ludzkich i rodzin! Ile zniszczeń! Ile niewypowiedzianych cierpień!”
- mówił, przypominając światu o tragedii, która rozgrywa się tuż za naszą wschodnią granicą.
Życie w cieniu wojny
Wyludnione miasta, rozdzielone rodziny, głód, zimno, strach. Ale też opór i duma. Taka jest codzienność Ukrainy od 24 lutego 2022 roku, kiedy Federacja Rosyjska rozpoczęła inwazję. Obrazy zrujnowanych budynków, podziemnych schronów i okopów stały się częścią globalnego obiegu informacji.
I tu pojawia się niepokojąca tendencja - ryzyko oswojenia tego, co powinno pozostać nie do przyjęcia. Wojna konwencjonalna w sercu Europy wydawała się jeszcze niedawno nie do pomyślenia. Dziś jesteśmy świadkami kontrofensyw, mobilizacji, nowych sojuszy i kolejnych ofiar.
Europa wobec własnych słabości
Ten konflikt - przywołujący także widmo broni jądrowej - obnaża słabości Europy skoncentrowanej głównie na wymiarze gospodarczym. Oddalenie od politycznych, solidarnościowych i humanistycznych horyzontów, o których marzyli jej ojcowie założyciele: Robert Schuman, Alcide De Gasperi i Konrad Adenauer.
Cierpienie pozostaje zakładnikiem strategii podboju i odwetu. Do wojny - żadnej wojny - nie można się przyzwyczaić. A jednak czas płynie, jakby potwierdzając bezwzględną logikę tych, którzy sieją zniszczenie i odbierają ludziom marzenia, nadzieję oraz możliwość rozwoju.
Wezwanie do działania
Ta rocznica stawia przed wspólnotą międzynarodową pilne wezwanie: powrócić do budowania pokoju. Nie przez kolejne konferencje, które kończą się ogólnikami, ale przez rzeczywiste działania dyplomatyczne i humanitarne.
Dla Polski, która od początku konfliktu aktywnie wspiera Ukrainę, to także czas refleksji nad dalszym zaangażowaniem. Skutki wojny odczuwamy przecież na własnej skórze - przez napływ uchodźców i zmiany w sytuacji geopolitycznej całego regionu.
Źródło: Vatican News


Komentarze