Amerykański aktor Robert Carradine zmarł w wieku 71 lat po długoletniej walce z chorobą afektywną dwubiegunową. Jego rodzina poinformowała, że gwiazdor serialu „Lizzie McGuire” i kultowej komedii „Zemsta frajerów” odszedł 23 lutego.
- Robert Carradine zmarł 23 lutego w wieku 71 lat
- Aktor zmagał się z chorobą afektywną dwubiegunową przez około dwie dekady
- Najbardziej znany z roli Lewisa Skolnicka w „Zemście frajerów” z 1984 roku
- Występował też w serialu Disney Channel „Lizzie McGuire”
- Pochodził ze znanej rodziny aktorskiej - jego ojcem był John Carradine
„Z głębokim smutkiem przekazujemy, że odszedł nasz ukochany ojciec, dziadek, wujek i brat Robert Carradine. W świecie, który wydaje się tak mroczny, Bobby był zawsze źródłem światła dla wszystkich, którzy go otaczali” - napisała rodzina aktora w oświadczeniu dla serwisu Deadline.
Walka z chorobą psychiczną
Keith Carradine, brat zmarłego aktora, otwarcie mówił o zmaganiach Roberta z zaburzeniami psychicznymi. „Chcemy, żeby ludzie o niej wiedzieli i nie ma w tym wstydu. To choroba, która go pokonała, a ja chcę uczcić jego walkę z nią i docenić jego piękną duszę” - powiedział dla Deadline.
Robert Carradine przez około dwie dekady zmagał się z chorobą afektywną dwubiegunową. Jego rodzina wyraziła nadzieję, że historia aktora zwróci uwagę na problem zaburzeń psychicznych i pomoże walczyć ze stygmatyzacją osób cierpiących na te schorzenia.
Kariera w cieniu sławnej rodziny
Robert urodził się 24 marca 1954 roku w Los Angeles jako najmłodszy syn legendy filmów grozy Johna Carradine’a. Debiutował w 1972 roku w westernie „Kowboje” z Johnem Wayne’em - do występu namówił go brat David.
Choć przez lata występował w różnych produkcjach, w tym w „Ulicach nędzy” Martina Scorsese i nagrodzonej trzema Oscarami „Powrocie do domu”, to prawdziwą sławę przyniosła mu rola Lewisa Skolnicka w komedii „Zemsta frajerów” z 1984 roku.
Dla polskiej publiczności Robert Carradine był znany przede wszystkim z serialu „Lizzie McGuire”, gdzie grał Sama McGuire’a - ojca tytułowej bohaterki. Serial emitowany na Disney Channel był popularny wśród polskiej młodzieży na początku XXI wieku.
„Był niezwykle utalentowany i będzie mi go brakowało każdego dnia. Będziemy znajdowali pocieszenie we wspomnieniach, jak potrafił być zabawny, jaki był mądry, akceptujący i tolerancyjny. Taki był mój braciszek” - wspominał Keith Carradine.
Źródło: Film Interia


Komentarze