Reklama

„Bilet na Księżyc” - ostatni film z Anną Przybylską wraca do pamięci widzów

radiopin_20260222_220058

To był jej ostatni występ na dużym ekranie. Anna Przybylska w filmie „Bilet na Księżyc” z 2013 roku wcieliła się w rolę Roksany, tajemniczej tancerki, która komplikuje życie dwóch braci podróżujących przez Polskę lat 60.

  • Anna Przybylska ostatni raz pojawiła się na ekranie w „Bilecie na Księżyc” Jacka Bromskiego
  • Film rozgrywa się w 1969 roku, w czasie pierwszego lądowania na Księżycu
  • Aktorka gra tajemniczą tancerkę Roksanę, która zmienia życie dwóch braci
  • Reżyser pisał postać z myślą o Annie Przybylskiej
  • Ścieżka dźwiękowa zawiera ponad 40 przebojów z epoki

Film Jacka Bromskiego przenosi widzów do Polski końca lat 60. Młody Adam, fascynat lotnictwa i świeży maturzysta, otrzymuje powołanie do Marynarki Wojennej. W podróż nad morze rusza razem ze starszym bratem Antkiem. Ta kilkudniowa wyprawa przez kraj szybko zamienia się w prawdziwą przygodę.

Postać pisana z myślą o Przybylskiej

Antek, pewny siebie bywalec nocnych lokali, postanawia „przygotować” nieśmiałego brata na dorosłość. Wszystko komplikuje się, gdy na ich drodze pojawia się Roksana. Jak donosi Glamour.pl, reżyser Jacek Bromski nie ukrywał, że pisał tę postać z myślą o Annie Przybylskiej.

Reklama

To nie tylko historia dwóch braci. „Bilet na Księżyc” to barwny portret Polski przełomu lat 60. i 70. Na ekranie pojawiają się dancingi, saturatory, kultowe autobusy „ogórki”, studenckie potańcówki i wakacyjne kurorty pełne młodzieńczej energii.

Nostalgiczna podróż z muzyką epoki

Bromski pokazuje tamten świat z wyraźną czułością, ale nie ucieka od absurdu codzienności PRL. Całość ma lekki ton, podszyty nostalgią i muzyką epoki. Na ścieżce dźwiękowej znalazło się ponad 40 przebojów - od polskich klasyków po zachodni rock’n’roll.

W obsadzie filmu, obok Anny Przybylskiej, wystąpili Filip Pławiak, Mateusz Kościukiewicz, Andrzej Chyra i Andrzej Grabowski. Premiera odbyła się w 2013 roku, zaledwie rok przed śmiercią ukochanej przez widzów aktorki.

Dziś „Bilet na Księżyc” nie należy do najczęściej wspominanych polskich filmów. Ale ma w sobie coś, co wciąż przyciąga. Może to ta ostatnia okazja, żeby zobaczyć Annę Przybylską na dużym ekranie?

Źródło: glamour.pl

Autor

Zofia Grudzińska

Redaktor portalu RadioPin.pl

Reklama

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Reklama