GKS Katowice wywalczył cenny punkt na wyjeździe w Gdyni, remisując z Arką 1:1 w 22. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Katowiczanie objęli prowadzenie już w pierwszej minucie spotkania po trafieniu Wdowiaka, ale gospodarze zdołali wyrównać w 32. minucie głową Marcjanika.
- GKS Katowice wyszedł na prowadzenie w 1. minucie po golu Wdowiaka
- Arka Gdynia wyrównała w 32. minucie trafieniem Marcjanika
- Mecz zakończył się remisem 1:1 na Stadionie GOSiR w Gdyni
- Żółtą kartkę otrzymał Kubiak z Arki
- Spotkanie sędziował Paweł Malec z Łodzi
Błyskawiczny start gości z Katowic
GKS nie mógł marzyć o lepszym początku meczu. Już po minucie gry goście prowadzili 1:0 po bramce Wdowiaka. To był idealny scenariusz dla zespołu z Katowic, który mógł skupić się na utrzymaniu wyniku i grze z kontrataku.
W składzie GKS-u od pierwszej minuty zagrali: Strączek w bramce, w obronie Wasielewski, Czerwiński, Jędrych i Klemenz. Środek pola tworzyli Galan, Kowalczyk i Milewski, a w ataku wystąpili Nowak, Wdowiak i Zrelak.
Odpowiedź Arki w drugiej połowie pierwszej połowy
Gospodarze potrzebowali ponad pół godziny, żeby znaleźć sposób na defensywę GKS-u. W 32. minucie do siatki trafił Marcjanik, wyrównując stan meczu na 1:1. Bramka obrońcy Arki przywróciła równowagę na boisku i dała nadzieję gdyńskim kibicom.
Arka wystąpiła w składzie: Węglarz - Kocyła, Szota, Marcjanik, Gojny, Kubiak, Rusyn, Nguiamba, Perea, Kerk, Gutkovskis. Jedyną żółtą kartką w meczu został ukarany właśnie Kubiak z gospodarzy.
Podział punktów na koniec
Druga połowa nie przyniosła już goli, choć obie drużyny miały swoje okazje. GKS może być zadowolony z punktu zdobytego na wyjeździe, zwłaszcza po tak wczesnym prowadzeniu. Arka z kolei będzie żałować, że nie wykorzystała przewagi własnego boiska.
Spotkanie w Gdyni sędziował Paweł Malec z Łodzi. Remis 1:1 to wynik, który prawdopodobnie bardziej satysfakcjonuje gości niż gospodarzy, ale w kontekście walki o punkty w Ekstraklasie każdy punkt ma swoją wartość.
Źródło: Gieksa


Komentarze