Adam Sandurski, legendarny polski zapaśnik nazywany „Olbrzymem z Rzeszowa”, zmarł w wieku 73 lat. O śmierci brązowego medalisty olimpijskiego z Moskwy poinformował jego przyjaciel Aleksander Cichoń.
- Adam Sandurski zmarł w wieku 73 lat w szpitalu w Witten w Niemczech
- Zdobył brązowy medal olimpijski w zapasach na igrzyskach w Moskwie (1980)
- Mierzył 214 cm wzrostu i ważył 130 kg - stąd przydomek „Olbrzym z Rzeszowa”
- Był dwukrotnym wicemistrzem świata (1982, 1983) i brązowym medalistą MŚ (1981)
- Od lat 80. mieszkał w Niemczech, jego zięciem był piłkarz Marco Terrazzino
Sandurski od wielu lat zmagał się z problemami zdrowotnymi. W ostatnim czasie przebywał w szpitalu w Witten w Niemczech, gdzie mieszkał od połowy lat 80. ubiegłego wieku.
Nietuzinkowa postać polskiego sportu
Trudno było znaleźć na świecie zapaśnika o takich parametrach jak Adam Sandurski. Mierzył aż 214 centymetrów wzrostu i ważył 130 kilogramów. Te imponujące gabaryty w połączeniu z talentem sportowym uczyniły go jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego sportu.
Urodzony 8 lutego 1953 roku w Zarzeczu, do sportu trafił w nietypowy sposób. Mieszkańcy jego miejscowości donieśli Janowi Małkowi, trenerowi zapasów, że w okolicy mieszka „olbrzym”. Jak się okazało - był to strzał w dziesiątkę.
Sukcesy na międzynarodowej arenie
Największym osiągnięciem Sandurskiego był brązowy medal olimpijski wywalczony w Moskwie w 1980 roku w kategorii powyżej 100 kg. Ale to nie był koniec jego międzynarodowych sukcesów.
Na koncie miał też tytuły dwukrotnego wicemistrza świata z lat 1982 i 1983 oraz brązowy medal mistrzostw świata z 1981 roku. Na arenie europejskiej sięgnął po wicemistrzostwo w 1984 roku i aż pięć brązowych medali między 1979 a 1986 rokiem.
Wystąpił na dwóch igrzyskach olimpijskich. Po sukcesie w Moskwie, w Seulu w 1988 roku zajął siódme miejsce.
Życie po sporcie w Niemczech
Po zakończeniu kariery sportowej Sandurski osiadł w Niemczech, gdzie związał się z lokalną społecznością. Jego zięciem został Marco Terrazzino, niemiecki piłkarz, który w Polsce występował w barwach Lechii Gdańsk.
„Wczoraj odszedł mój Przyjaciel… Adam Sandurski. Człowiek legenda. Najlepszy zapaśnik stulecia w historii polskich zapasów w stylu wolnym” - napisał na Facebooku Andrzej Supron, były prezes Polskiego Związku Zapaśniczego.
Supron dodał też: „Był nie tylko wybitnym sportowcem, legendą polskich zapasów i człowiekiem wielkiego serca, ale przede wszystkim wspaniałym człowiekiem - życzliwym, skromnym i zawsze gotowym pomagać innym”.
Adam Sandurski przez lata reprezentował barwy Stali Rzeszów (1973-1993), a jego śmierć to ogromna strata dla polskiego środowiska zapaśniczego i całego sportu w naszym kraju.
Źródło: Sport Interia


Komentarze