Po pięciu porażkach z rzędu siatkarze Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa w końcu mogli odetchnąć z ulgą. W sobotę w ramach 22. kolejki PlusLigi pokonali JSW Jastrzębski Węgiel 3:1 i zdobyli cenne punkty w walce o utrzymanie.
- Częstochowa wygrała z Jastrzębskim Węglem 3:1 (31:29, 25:20, 17:25, 25:20)
- To pierwsze zwycięstwo po pięciu porażkach z rzędu
- MVP meczu został Bartłomiej Lipiński z 52% skutecznością w ataku
- Częstochowianie walczą o utrzymanie w PlusLidze
- Kluczową postacią był również Nicolas Szerszeń
Pierwszy set to była walka na noże. Żadna z ekip nie mogła oderwać się znacząco, a błędy serwisowe psuly grę po obu stronach. Gospodarze po błędach rywali wyszli na prowadzenie 4:2, ale później to Nicolas Szerszeń posłał asa serwisowego i Jastrzębski Węgiel prowadził 7:4.
Nerwy do samego końca
Częstochowianie nie zamierzali się poddać. Bartłomiej Lipiński swoją udaną zagrywką doprowadził do remisu 10:10. Gra toczyła się punkt za punkt, a na półmetku żadna z drużyn nie miała znaczącej przewagi.
W decydującej fazie seta to ekipa spod Jasnej Góry wchodziła z lepszym wynikiem - 20:18. Błędy serwisowe jednak utrudniały zamknięcie partii. Długą wymianę na przewagi zakończył wreszcie Milad Ebadipour, dając Częstochowie pierwszego seta 31:29.
Druga partia w kontroli gospodarzy
Drugi set też rozpoczął się od błędów po obu stronach. Nicolas Szerszeń miał swój moment, wpływając na prowadzenie gości 4:1. Przyjmujący ciągnął ofensywę, gdy słabszy moment przeżywał Łukasz Kaczmarek.
Gospodarze jednak cały czas deptali rywalom po piętach. Po kolejnym dobrym ataku Szerszenia było 11:9 dla Jastrzębian, ale od wyniku 17:14 Częstochowianie mieli już wszystko pod kontrolą i wygrali 25:20.
MVP z wysoką skutecznością
Bartłomiej Lipiński został MVP meczu, co w pełni zasłużył. Jak donosi Strefa Siatkówki, zawodnik osiągnął 52% skuteczności w ataku, zaliczył 1 asa serwisowego i 3 bloki.
Trzeci set to była chwila zapomnienia dla Częstochowy. Jastrzębski Węgiel pokazał klasę i wygrał 25:17. Po stronie gości zaczął funkcjonować blok, który od razu wypatrzył świetnie prezentującego się Patrika Indrę.
W czwartym secie Częstochowa wróciła jednak do gry z pierwszych partii i pewnie zamknęła spotkanie wynikiem 25:20.
To zwycięstwo ma ogromne znaczenie dla Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa. Po odpadnięciu z europejskich pucharów klub ruszył do walki o utrzymanie w PlusLidze. Seria pięciu porażek z rzędu budząca niepokój została przerwana w najlepszym momencie.
Źródło: Strefa Siatkówki


Komentarze