Ryanair w kwietniu 2026 roku uruchomi nową bazę w Rabacie, inwestując w nią 200 milionów dolarów. To kolejny krok irlandzkiego przewoźnika w ekspansji na marokańskim rynku, który ma przyciągnąć jeszcze więcej polskich turystów.
- Ryanair zainwestuje 200 mln USD w nową bazę w Rabacie od kwietnia 2026
- Z marokańskiej stolicy polecą 20 tras, w tym 7 nowych międzynarodowych
- Linia planuje obsłużyć ponad 10,7 mln pasażerów w Maroku w sezonie Lato 2026
- Całkowite inwestycje Ryanair w Maroku przekraczają już 1,6 mld USD
- Marrakesz pozostaje najbardziej popularnym celem dla polskich turystów
Rabat jako nowa brama do Maroka
Z nowej bazy w Rabacie Ryanair będzie obsługiwał 20 tras, w tym siedem zupełnie nowych połączeń międzynarodowych do europejskich miast. To znaczący rozwój dla przewoźnika, który już teraz ma mocną pozycję w Maroku.
Liczby mówią same za siebie - Ryanair zamierza obsłużyć ponad 10,7 miliona pasażerów w Maroku w nadchodzącym sezonie letnim. Całkowite inwestycje linii w tym kraju już przekroczyły 1,6 miliarda dolarów.
Marrakesz wciąż na czele
Mimo rozwoju Rabatu, to Marrakesz pozostaje magnesem dla turystów. „Maroko staje się bardzo ciekawą opcją dla turystów z całej Europy” - zauważa Klaudia Zawistowska z naTemat.pl, która osobiście przekonała się o atrakcyjności tego kierunku.
Czerwone miasto zachwyca swoją atmosferą - wysokie budynki, riady z wewnętrznymi dziedzińcami, intensywne kolory i zapachy. To zupełnie inny świat niż europejskie stolice.
Polki bez obaw podróżują solo
Obawy o bezpieczeństwo? Niepotrzebne. Zawistowska wspomina swój wyjazd do Marrakeszu: „Mój wyjazd do Marrakeszu był dość szalony. Poleciałam tam tylko z koleżanką, którą poznałam na lotnisku”.
Internet grzmiał ostrzeżeniami, że dwie dziewczyny w Maroku to fatalny pomysł. Rzeczywistość okazała się inna - nikt nie patrzył podejrzliwym okiem, nie padły też ofiarą żadnych oszustw.
Maroko vs Egipt - walka o turystów
Podczas gdy Europa zmaga się z overtourismem, kraje Afryki Północnej walczą o podróżnych. W tej rywalizacji Maroko wyraźnie wygrywa z Egiptem, oferując turystom bogatszą ofertę kulturalną i lepsze połączenia lotnicze.
„Jeśli myśleliście, że Maroko to taki drugi Egipt, to jesteście w dużym błędzie” - podkreśla autorka artykułu. Oba kraje mogą fascynować, ale każdy na swój sposób.
Inwestycja Ryanair w Rabat to sygnał, że Maroko poważnie traktuje walkę o europejskich turystów. I wszystko wskazuje na to, że ta strategia się opłaca.
Źródło: naTemat.pl


Komentarze