Robert Janczewski, którego nazwisko przez lata kojarzone było z jedną z najgłośniejszych zbrodni w Polsce, rozpoczął batalię o rekordowe odszkodowanie. W Katowicach ruszyła sprawa, w której 61-latek domaga się od Skarbu Państwa 23 mln zł za siedem lat niesłusznego aresztu.
- Robert Janczewski żąda 23 mln zł odszkodowania za niesłuszne aresztowanie
- Spędził siedem lat w areszcie jako główny podejrzany w sprawie zabójstwa studentki
- Sąd Apelacyjny uchylił mu wyrok dożywocia w 2024 roku
- Proces o zadośćuczynienie rozpoczął się 19 lutego w Katowicach
- Rozważa zmianę imienia i nazwiska
Sprawa zabójstwa 23-letniej Katarzyny Z. z Krakowa ciągnęła się przez prawie trzy dekady. W listopadzie 1998 roku studentka zaginęła bez śladu. Dwa miesiące później z Wisły wyłowiono fragmenty jej skóry - stąd medialne określenie „sprawa Skóry”.
Siedem lat za kratami
Janczewski został zatrzymany w 2017 roku i oskarżony o zabójstwo oraz profanację zwłok. Sąd Okręgowy w Krakowie skazał go na dożywocie we wrześniu 2022 roku. Wszystko zmieniło się jednak dwa lata temu, gdy Sąd Apelacyjny uchylił wyrok i zwolnił mężczyznę z aresztu.
„Zostaliśmy bez środków do życia” - mówił po pierwszej rozprawie w Katowicach Robert Janczewski. Dodał też: „Moją twarz zna cała Polska”. I faktycznie, przez lata jego wizerunek przewijał się przez media jako głównego podejrzanego w jednej z najgłośniejszych zbrodni w kraju.
Walka o nowe życie
Teraz Janczewski walczy o zadośćuczynienie. Twierdzi, że nie zabił kobiety i domaga się od państwa kompensaty za zniszczone życie. Kwota 23 mln zł to jedna z najwyższych sum, jakich kiedykolwiek zażądano od Skarbu Państwa w tego typu sprawie.
Mężczyzna nie wyklucza radykalnej zmiany - może zdecydować się na zmianę imienia i nazwiska. Po latach medialnego zainteresowania i stygmatyzacji chce zacząć od nowa.
Sprawa Roberta Janczewskiego to kolejny przykład tego, jak skomplikowane mogą być procesy kryminalne w Polsce. Siedem lat aresztu, wyrok dożywocia, a potem uniewinnienie - taka sekwencja wydarzeń stawia pytania o funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości.
Proces o odszkodowanie będzie prawdopodobnie trwał miesiącami. Janczewski ma nadzieję, że sąd uzna jego racje i przyzna mu zadośćuczynienie za lata spędzone za kratami.
Źródło: Fakt


Komentarze