Zmiana czasu z zimowego na letni w 2026 roku nastąpi wcześniej niż w ubiegłym roku, a do Sejmu wpłynął projekt poselski zakładający, że może to być ostatnia taka zmiana w historii Polski.
- Zmiana czasu w 2026 r. nastąpi wcześniej niż w poprzednim roku
- W noc zmiany Polacy będą spać godzinę krócej
- Sejm rozpatruje projekt likwidacji zmian czasu
- Pracownicy nocni w noc zmiany mogą otrzymać niższe wynagrodzenia
- Temat jest dyskutowany także na poziomie Unii Europejskiej
Tegoroczna zmiana z czasu zimowego na letni zastanie nas w marcu, ale dokładnie kiedy - na to jeszcze czekamy. Jedna rzecz jest pewna: będzie to wcześniej niż rok temu. Oznacza to, że w określoną niedzielną noc Polacy będą spać o godzinę krócej, ale w zamian zyskają dłuższe popołudnia z naturalnym światłem.
Sejm może zakończyć dwukrotne zmiany czasu
Do polskiego parlamentu trafił projekt poselski, który może położyć kres corocznym zmianom zegarków. Jak podaje INFOR.PL, zmiana czasu zimowego na letni w 2026 roku miałaby być ostatnią taką zmianą w Polsce.
To efekt trwającej od kilku lat dyskusji - zarówno w kraju, jak i na forum Unii Europejskiej - na temat likwidacji dwukrotnych przestawiań zegarków w ciągu roku. Temat budzi emocje nie tylko wśród polityków, ale też zwykłych obywateli, którzy co pół roku muszą przyzwyczajać się do nowego rytmu dnia.
Wpływ na zdrowie i wynagrodzenia pracowników
Zmiana czasu to nie tylko niewygoda dla naszych zegarków biologicznych. Ma także konkretne konsekwencje dla zdrowia i bezpieczeństwa. Eksperci od lat zwracają uwagę na negatywny wpływ przestawiania zegarków na organizm człowieka.
Są też bardzo praktyczne skutki tej zmiany. Osoby pracujące w noc, w której następuje zmiana czasu, mogą otrzymać niższe wynagrodzenie. Dlaczego? Bo pracują faktycznie godzinę krócej - noc ma wtedy tylko 23 godziny zamiast standardowych 24.
Czy Polska może działać samodzielnie?
Pozostaje pytanie: czy nasz kraj może zrezygnować ze zmian czasu niezależnie od decyzji unijnych? To temat, który budzi kontrowersje prawników i polityków. Z jednej strony mamy suwerenność w kwestiach czasu, z drugiej - praktyczne problemy związane z różnicami czasowymi w ramach UE.
Na razie Polacy muszą przygotować się na kolejną zmianę czasu. Czy będzie ostatnia? O tym zadecydują parlamentarzyści w najbliższych miesiącach.
Źródło: INFOR.PL


Komentarze