Prezydent Donald Trump może wkrótce wydać rozkaz ataku na irańskie cele - ostrzega amerykański portal Axios. Zdaniem serwisu, USA i Iran stoją na krawędzi wojny, a sytuacja może się rozstrzygnąć w ciągu najbliższych dni.
- USA i Iran od miesięcy prowadzą przerwane rozmowy nuklearne
- Trump opóźnił atak na Iran po zabójstwie tysięcy demonstrantów
- Prezydent wysłał okręty wojenne i myśliwce do Zatoki Perskiej
- Doradca Trumpa: „szef traci cierpliwość”
- Izrael grozi samodzielnym uderzeniem, jeśli Iran przekroczy „czerwoną linię”
Sześć powodów eskalacji
Axios wymienił sześć okoliczności, które mogą pchnąć oba kraje w kierunku otwartego konfliktu. Na pierwszym miejscu znajduje się trwający od miesięcy pat w rozmowach nuklearnych. Trump, mimo deklaracji o chęci zawarcia nowego porozumienia atomowego z Teheranem, wielokrotnie sugerował również możliwość zmiany reżimu.
Drugim powodem napięcia jest brutalne stłumienie protestów przez irańskie władze. Portal przypomina, że Trump był bliski uderzenia w Iran na początku stycznia po zabójstwie tysięcy demonstrantów przez reżim.
„Szef traci cierpliwość”
Jak donosi Axios, powołując się na doradcę prezydenta, „szef traci cierpliwość”. Trump opóźnił styczniową decyzję o ataku częściowo dlatego, że USA nie dysponowały w regionie takimi zasobami wojskowymi, jak podczas 12-dniowej wojny w ubiegłym roku.
W odpowiedzi na rosnące napięcie prezydent wznowił w styczniu rozmowy nuklearne z Iranem. Jednocześnie wysłał okręty wojenne i myśliwce do Zatoki Perskiej - gest, który można odczytać zarówno jako próbę nacisku dyplomatycznego, jak i przygotowania do ewentualnego konfliktu.
Izrael gotowy do samodzielnego działania
Sytuację komplikuje stanowisko Izraela. Jak informuje „The Jerusalem Post”, izraelskie władze przygotowują się do wybuchu wojny nawet w ciągu kilku dni.
„Powiedzieliśmy Amerykanom, że uderzymy sami, jeśli Iran przekroczy wyznaczoną przez nas czerwoną linię w sprawie rakiet balistycznych”
- cytuje źródło dziennik.
To oznacza, że nawet jeśli Trump zdecyduje się na dyplomatyczne rozwiązanie, Izrael może podjąć jednostronne działania. Taka sytuacja automatycznie wciągnęłaby USA do konfliktu ze względu na sojusznicze zobowiązania.
Konsekwencje dla Polski
Ewentualny konflikt w Zatoce Perskiej może mieć poważne konsekwencje dla polskiej gospodarki. Iran kontroluje kluczowe szlaki transportu ropy naftowej, a jego zamknięcie oznaczałoby skokowy wzrost cen paliw.
Polska, jako członek NATO i sojusznik USA, może zostać zmuszona do zajęcia stanowiska w sporze. To z kolei wpłynie na nasze bezpieczeństwo energetyczne, zwłaszcza w kontekście importu ropy naftowej z regionu Zatoki Perskiej.
Jak zauważa Axios, wciąż pozostaje szansa na dyplomatyczne rozwiązanie kryzysu. Pytanie brzmi: czy Trump i ajatollah Chamenei są gotowi na kompromis?
Źródło: wnp.pl


Komentarze