Biały Dom oficjalnie potwierdził, że wpłaty na rzecz Rady Pokoju Donalda Trumpa są dobrowolne, rozstrzygając tym samym jeden z głównych sporów wokół polskiego uczestnictwa w nowej organizacji międzynarodowej.
- Biały Dom: składka miliarda dolarów na Radę Pokoju jest dobrowolna
- Prezydenta Nawrockiego w Waszyngtonie zastąpi minister Przydacz
- Rząd Tuska odmawia uczestnictwa w Radzie Pokoju
- Inauguracyjne spotkanie 19 lutego potwierdza jedynie pięciu liderów
- Członkowie zobowiązali się przekazać łącznie 5 miliardów dolarów
„Wszelkie wpłaty na rzecz Board of Peace są dobrowolne. Udział w spotkaniu Rady nie wiąże się z żadnymi zobowiązaniami finansowymi” - brzmi oficjalne stanowisko amerykańskiej administracji, które przekazano portalowi Wirtualna Polska. To odpowiedź na narastające kontrowersje wokół rzekomej składki członkowskiej w wysokości miliarda dolarów.
Polskie stanowisko - prezydent kontra rząd
Spór o członkostwo Polski w Radzie Pokoju podzielił krajową scenę polityczną. Premier Donald Tusk we wtorek kategorycznie stwierdził, że „rząd nie przewiduje w tych okolicznościach i warunkach uczestnictwa w Radzie Pokoju”.
Prezydent Karol Nawrocki zajął zupełnie inne stanowisko. Nie pojawi się jednak osobiście na inauguracyjnym spotkaniu w Waszyngtonie 19 lutego. Polskę będzie reprezentował szef Biura Polityki Międzynarodowej, minister Marcin Przydacz.
Skromna frekwencja na inauguracji
Czwartkowe spotkanie w Waszyngtonie nie cieszy się szerokim poparciem światowych liderów. Udział potwierdziło jedynie pięciu przywódców: z Węgier, Albanii, Wietnamu, Indonezji oraz Rumunii - ten ostatni w charakterze obserwatora.
To dosyć chude rezultaty jak na organizację, która według założeń Donalda Trumpa ma stanowić alternatywę dla ONZ. Członkowie Rady zobowiązali się już do przekazania ponad 5 miliardów dolarów na pomoc humanitarną i udostępnienia żołnierzy do sił stabilizacyjnych.
Co z kontrowersyjnym zapisem statutu?
Prezydent Nawrocki wcześniej tłumaczył, że zapis o wpłacie miliarda dolarów ma charakter opcjonalny. „Kadencyjność ta nie ma zastosowania jedynie do państw, które w pierwszym roku swojego członkostwa wpłacą miliard dolarów. Innymi słowy, wpłata ta ma charakter dobrowolny” - wyjaśniał polski prezydent.
Teraz potwierdzenie tej interpretacji przyszło bezpośrednio z Białego Domu. To może osłabić argumenty przeciwników polskiego uczestnictwa w Radzie, choć wątpliwości dotyczące samej organizacji pozostają.
Czy Rada Pokoju rzeczywiście stanie się poważną alternatywą dla istniejących struktur międzynarodowych? O tym przekonamy się już wkrótce - pierwsze decyzje mają zapaść już podczas czwartkowego spotkania inauguracyjnego.
Źródło: Business Insider Polska


Komentarze