Morze Bałtyckie przeżywa bezprecedensowy kryzys wodny - w pierwszych tygodniach lutego poziom morza spadł do najniższego punktu od 140 lat. Średnie poziomy są obecnie blisko 67 cm poniżej normy, co oznacza ubytek około 275 km³ wody w całym basenie.
- Poziom Bałtyku najniższy od 1886 roku - woda 67 cm poniżej normy
- Silne wschodnie wiatry wypychają wodę przez cieśniny duńskie do Morza Północnego
- Ubytek wody sięga blisko 275 km³ w całym basenie
- Wodowskaz Landsort-Norra odnotował rekordowe spadki 5 lutego
- Sytuacja może zapowiadać silny napływ wody w przyszłości
To historia, jakiej Bałtyk nie pamiętał od czasów XIX wieku. Instytut Oceanologii PAN potwierdza - obecny poziom morza to najniższy odczyt od początku systematycznych obserwacji.
Silne wiatry wschodnie „wypompowują” Bałtyk
Za dramatycznym spadkiem poziomu wody stoi konkretne zjawisko meteorologiczne. Jak wyjaśnia dr Daniel Rak z Pracowni Oceanografii Obserwacyjnej IO PAN, głównym winowajcą jest długotrwała, stabilna sytuacja baryczna.
„Rozległy i silny wyż utrzymujący się nad Bałtykiem oraz związany z nim stały i silny wschodni wiatr to główne czynniki wpływające na zjawisko” - tłumaczy badacz.
Mechanizm jest prosty, ale skuteczny. Wschodnia cyrkulacja dosłownie wypycha wodę z Bałtyku przez cieśniny duńskie - Belt i Sund - w kierunku Morza Północnego. Efekt? Spadek średniego poziomu morza w całym basenie.
Rekordowe pomiary z wodowskazu Landsort-Norra
Konkretne liczby mówią same za siebie. 5 lutego na szwedzkim wodowskazie Landsort-Norra odnotowano poziom morza ponad 67 cm poniżej średniej wieloletniej. W praktyce oznacza to, że z Bałtyku „zniknęło” blisko 275 km³ wody.
To gigantyczna objętość - dla porównania, całe jezioro Śniardwy mieści około 0,15 km³ wody. Mówimy więc o ubytku odpowiadającym niemal 1800 takim akwenom.
Co dalej z Bałtykiem?
Paradoksalnie, obecny kryzys może zapowiadać przyszłą „powódź” na morzu. Wyjątkowo duże obniżenie poziomu wody zwiększa szansę bardzo silnego napływu - potencjalnie jednego z największych wlewów obserwowanych przez IO PAN.
Sytuacja na Bałtyku to nie tylko ciekawostka naukowa. Spadek poziomu wody wpływa na żeglugę, ekosystem morski i całą gospodarkę regionu. A że Bałtyk to nasze sąsiedzkie morze, zmiany te odczujemy też nad polskim wybrzeżem.
Naukowcy z IO PAN będą dalej monitorować sytuację. Jedno jest pewne - Bałtyk znów nas zaskoczył.
Źródło: Portal Samorządowy


Komentarze