Polska przeżywa prawdziwy szturm grypy - w obecnym sezonie zachorowało już prawie 430 tysięcy osób. I to jeszcze nie koniec. Według modeli matematycznych opisujących rozprzestrzenianie się wirusa, najgorsze dopiero przed nami.
- 430 tysięcy Polaków zachorowało na grypę w obecnym sezonie
- Śląsk, Lubuskie, Wielkopolska, Podkarpacie i Lubelszczyzna najbardziej dotknięte
- Rekordowy wskaźnik zachorowań: ponad 400 przypadków na 100 tys. mieszkańców
- Szczyt epidemii ma potrwać do marca - wpływ miały ferie zimowe
- W tym sezonie z powodu grypy zmarło już 1061 osób
Pięć województw w najtrudniejszej sytuacji
Najgorzej sytuacja wygląda w pięciu województwach: śląskim, lubuskim, wielkopolskim, podkarpackim i lubelskim. Tam właśnie notuje się największą liczbę zakażeń wirusem grypy.
Dane są alarmujące. Wskaźnik zapadalności osiągnął rekordowy poziom - 403,7 przypadków na 100 tysięcy mieszkańców. To najwyższy wynik odnotowany między 26 stycznia a 1 lutego tego roku.
Co ciekawe, eksperci wskazują bezpośredni związek z feriami zimowymi. Zwiększona mobilność społeczeństwa i większe skupiska ludzi przyczyniły się do błyskawicznego rozprzestrzenienia się wirusa.
Mróz nie zabija wirusów
Wiele osób myśli błędnie o wpływie niskich temperatur na wirusy. „Wbrew popularnym opiniom niskie temperatury, które panowały w ostatnich tygodniach, nie wymrażają wirusów. Osoba, która ulegnie wychłodzeniu, łatwo może złapać infekcję” - wyjaśnia dr Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny.
To oznacza, że zimowe spacery bez odpowiedniego ubrania mogą nas narazić na większe ryzyko zachorowania.
Szczepienia wciąż skuteczne
W obecnym sezonie przeciwko grypie zaszczepiło się 2,2 miliona Polaków. Szczepionki zapewniają ochronę szacowaną na 70 procent, co według Ministerstwa Zdrowia to dobry wynik.
Mimo to, bilans ofiar jest tragiczny - w sezonie grypowym 2025/2026 zmarło już 1061 osób z powodu powikłań po grypie.
Koniec dopiero w marcu?
Specjaliści z Światowej Organizacji Zdrowia przewidują, że szczyt zachorowań na grypę będzie trwał jeszcze przez kilka tygodni. Najwcześniej w marcu możemy spodziewać się spadku liczby nowych przypadków.
W międzyczasie podstawowe zasady profilaktyki pozostają niezmienione: częste mycie rąk, unikanie tłumów i noszenie maseczek w miejscach publicznych. Szczególnie ważne to dla osób starszych i z chorobami przewlekłymi.
Źródło: Medonet


Komentarze