Reklama

Chery Tiggo 8 o 80 tys. zł tańszy od Volkswagena Tayrona. Chiński SUV podbija polski rynek

radiopin_20260215_103056

Chiński SUV Chery Tiggo 8 w maksymalnym wyposażeniu kosztuje o 80 tys. złotych mniej niż porównywalny Volkswagen Tayron. To jeden z argumentów, który może przemówić do polskich kierowców szukających przestronnego auta rodzinnego.

  • Chery Tiggo 8 o 80 tys. zł tańszy od Volkswagena Tayrona w pełnym wyposażeniu
  • W ciągu 6 miesięcy w Polsce zarejestrowano już 2000 aut Chery
  • Koncern posiada 18 000 patentów i samodzielnie opracowuje technologie
  • Marka oferuje cztery modele SUV w Polsce - Tiggo 4, 7, 8 i 9
  • Wersja PHEV zapewnia 1100 km łącznego zasięgu

„Testuję dziś przestronnego SUV-a wielkości Volkswagena Tayrona, który w maksymalnym wyposażeniu jest tańszy od wspomnianego konkurenta o… 80 tys. zł” - pisze Marek Jasik z portalu Ino.online w swoim teście Chery Tiggo 8.

Chińska marka z ambicjami

Chery to koncern, który powstał w 1997 roku i obecnie jest największym chińskim eksporterem samochodów. Autami tej marki jeździ już 16 milionów osób w 110 krajach. Firma chwali się, że samodzielnie opracowuje wszystkie technologie - od silników, przez skrzynie biegów, po podwozia.

Reklama

Liczby robią wrażenie. Chery ma na koncie 18 000 patentów, a na opiniowanie czeka kolejne 11 000. To pokazuje skalę inwestycji w badania i rozwój.

Szybki start w Polsce

Na polski rynek Chery wkroczyło w połowie 2025 roku. W ciągu zaledwie 6 miesięcy zarejestrowano u nas 2000 samochodów z chińskim logo. To całkiem przyzwoity wynik jak na debiutującą markę.

W ofercie znajdziemy cztery modele SUV: Tiggo 4, Tiggo 7, Tiggo 8 i Tiggo 9. Do wyboru są silniki benzynowe, tradycyjne hybrydy oraz hybrydy plug-in.

Tiggo 8 - co oferuje?

Wersja podstawowa z silnikiem 1.6 T-GDI o mocy 147 KM kosztuje od 149 900 zł. To całkiem atrakcyjna cena za przestronny SUV.

Droższa odmiana PHEV ma moc 279 KM i zapewnia łączny zasięg 1100 km, w tym 90 km jazdy na samym prądzie. Za tę wersję trzeba zapłacić od 169 900 zł.

„Nie wiem jak Wam, ale mnie to auto się podoba. Jego sylwetkę nazwałbym elegancką i solidną, może nawet reprezentacyjną” - ocenia tester.

Konkurencja dla niemieckich marek?

Różnica 80 tys. złotych to spory argument przy wyborze auta. Zwłaszcza że Chery należy do tej samej grupy co marki Omoda i Jaecoo, które już wcześniej zadebiutowały w Polsce.

Dla polskich kierowców to może oznaczać więcej opcji w segmencie przestronnych SUV-ów w przystępnych cenach. Pytanie tylko, czy niemiecka konkurencja będzie musiała dostosować swoje ceny do nowej rzeczywistości.

Źródło: Ino.online

Autor

Andrzej Nawrocki

Redaktor portalu RadioPin.pl

Reklama

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Reklama