Reklama

TSUE wyjaśnia: wyrok o WIBOR nie dotyczy legalności wskaźnika, lecz kontroli klauzul umownych

FEaturedImageRadioPin

Postępowanie przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-471/24 dotyczącej WIBOR budzi ogromne zainteresowanie polskich kredytobiorców. Prawda jest taka, że większość z nich nie rozumie, o co tak naprawdę toczy się spór.

  • TSUE nie bada legalności WIBOR ani mechanizmu jego ustalania
  • Sprawa dotyczy możliwości kontroli klauzul umownych przez sądy krajowe
  • Rzecznik Generalna opowiada się za możliwością badania przejrzystości umów
  • Wyrok nie przesądza automatycznie o skutkach dla kredytobiorców
  • Regulacja BMR nie wyłącza ochrony konsumentów

- Z punktu widzenia prawa unijnego i ochrony konsumentów istotne jest jednak precyzyjne określenie, czego ta sprawa faktycznie dotyczy, a czego nie obejmuje - wyjaśnia dr Sebastian Frejowski, radca prawny z kancelarii Kancelaria Prawna Frejowski Twardygrosz-Smolec Wspólnicy.

TSUE nie kwestionuje samego WIBOR

I tu robi się ciekawie. Eksperci podkreślają, że Trybunał nie analizuje ani samego wskaźnika WIBOR, ani mechanizmu jego ustalania. To może zaskoczyć wielu kredytobiorców, którzy liczyli na jednoznaczne rozstrzygnięcie w tej kwestii.

- Przedmiotem analizy TSUE nie jest sam WIBOR ani jego zgodność z obowiązującymi regulacjami. Trybunał nie bada ani prawidłowości mechanizmu ustalania wskaźnika, ani zasad jego funkcjonowania na rynku finansowym - tłumaczy dr Frejowski.

Reklama

Istota sporu? Sprowadza się do odpowiedzi na pytanie, czy postanowienia umów kredytowych przewidujące zmienne oprocentowanie oparte na WIBOR mogą podlegać ocenie w świetle dyrektywy 93/13. Czyli czy sądy krajowe są uprawnione do badania ich przejrzystości i ewentualnej abuzywności.

Rzecznik Generalna za kontrolą umów

Rzecznik Generalna TSUE w swojej opinii opowiedziała się za możliwością takiej kontroli. Wskazała coś istotnego: objęcie wskaźników referencyjnych regulacją BMR nie wyłącza stosowania przepisów o ochronie konsumentów.

- Wskazała, że fakt objęcia wskaźników referencyjnych regulacją BMR nie wyłącza stosowania przepisów o ochronie konsumentów - dodaje dr Frejowski.

Brzmi to technicznie, ale ma ogromne znaczenie praktyczne. Oznacza, że banki nie mogą się schować za regulacjami BMR, jeśli ich umowy są nieprzejrzyste dla konsumentów.

Nie ma jeszcze rozstrzygnięcia

Dr Frejowski zwraca uwagę na coś ważnego: na obecnym etapie nie można przesądzać o skutkach prawnych dla kredytobiorców. Opinia Rzecznik Generalnej nie ma charakteru wiążącego.

Wyrok TSUE w sprawie C-471/24 zostanie ogłoszony 12 lutego 2026 roku. Dotyczy umowy kredytowej z PKO BP S.A. zawartej w 2019 roku, a sprawę skierował do Trybunału Sąd Okręgowy w Częstochowie.

W Polsce funkcjonuje około 2-2,5 miliona czynnych kredytów mieszkaniowych, z czego większość to kredyty złotowe o zmiennym oprocentowaniu opartym o WIBOR. Dla tych wszystkich ludzi wyrok może mieć duże znaczenie - ale nie takie, jakiego się spodziewają.

Źródło: Strefa Biznesu

Autor

Tomasz Cieślak

Redaktor portalu RadioPin.pl

Reklama

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Reklama