Bezprecedensowy krok w polsko-amerykańskich stosunkach dyplomatycznych. Ambasador USA Thomas Rose ogłosił 5 lutego zerwanie wszelkich kontaktów z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym po tym, jak ten skrytykował prezydenta Donalda Trumpa.
- Ambasador USA Thomas Rose zerwał kontakty z marszałkiem Sejmu Czarzastym
- Powód: „oburzające obelgi” Czarzastego pod adresem prezydenta Trumpa
- Premier Tusk odpowiada: „sojusznicy powinni się szanować, a nie pouczać”
- Rose został mianowany ambasadorem przez Trumpa w 2025 roku
- To pierwsza taka sytuacja w relacjach polsko-amerykańskich
„Ze skutkiem natychmiastowym nie będziemy już utrzymywać kontaktów, ani komunikować się z Marszałkiem Sejmu Czarzastym, którego oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta Donalda Trumpa poważnie zaszkodziły naszym stosunkom” - napisał Rose w oświadczeniu.
Tusk ostro odpowiada ambasadorowi
Premier Donald Tusk nie pozostał dłużny. W swoim komentarzu jasno zakreślił granice partnerstwa: „Panie Ambasadorze Rose, sojusznicy powinni się szanować, a nie pouczać. Przynajmniej tak w Polsce rozumiemy partnerstwo”.
To pierwsza tak ostra wymiana zdań między polskim rządem a przedstawicielem USA od objęcia urzędu przez administrację Trumpa. Rose, który został nominowany przez prezydenta 6 lutego 2025 roku i zatwierdzony przez Senat 7 października, sprawuje funkcję ambasadora od zaledwie kilku miesięcy.
Napięcie w stosunkach sojuszniczych
Decyzja amerykańskiego ambasadora o zerwaniu kontaktów z tak wysokim przedstawicielem polskiego państwa - marszałkiem Sejmu - jest bezprecedensowa. W historii polsko-amerykańskich relacji dyplomatycznych nie zdarzało się, by ambasador USA publicznie ogłaszał bojkot polskiego polityka z powodu krytyki amerykańskiego prezydenta.
Sytuacja ta stawia pytanie o granice wzajemnego szacunku między sojusznikami. Z jednej strony Stany Zjednoczone oczekują od Polski lojalności wobec swojego przywódcy, z drugiej - polscy politycy podkreślają prawo do wyrażania własnych opinii.
Czy to incydent, który szybko przejdzie do historii, czy początek poważniejszego kryzysu w relacjach? Odpowiedź będzie zależała od tego, jak obie strony będą kontynuować dialog - lub jego brak.
Źródło: Onet Wiadomości


Komentarze