Justyna Kowalczyk-Tekieli po raz pierwszy od niemal trzech lat wróciła do wspomnień związanych z tragiczną śmiercią męża. W poruszającym felietonie na portalu sport.pl przed startem Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 wyznała, że ponowne otwarcie laptopa było dla niej jednym z najtrudniejszych momentów.
- Kowalczyk-Tekieli po trzech latach otworzyła laptop zatrzaśnięty na stronie z poszukiwaniami męża
- Kacper Tekieli zginął 17 maja 2023 roku w lawinie podczas zejścia ze szczytu Jungfrau w Alpach
- Byla mistrzyni olimpijska będzie ekspertką Eurosportu podczas igrzysk we Włoszech
- Para pobrała się w 2020 roku, łączyła ich wspólna pasja do gór
- Kowalczyk jest pięciokrotną medalistką olimpijską, w tym dwukrotną mistrzynią
„Najtrudniejsze w tych igrzyskach jest już za mną. By napisać ten tekst, pierwszy raz od niespełna trzech lat otworzyłam laptop. Przez trzy lata był zatrzaśnięty na stronie, na której próbowałam zlokalizować Kacpra w okolicach Jungfrau” - napisała Kowalczyk-Tekieli w felietonie.
Te słowa to prawdopodobnie jedno z najtrudniejszych wyznań w karierze polskiej mistrzyni. Laptop pozostawał nieużywany od momentu, gdy desperacko próbowała odnaleźć swojego męża po tragedii w Alpach.
Tragedia, która zmieniła wszystko
17 maja 2023 roku życie Justyny Kowalczyk-Tekieli zmieniło się na zawsze. Jej mąż, alpinista Kacper Tekieli, zginął w lawinie podczas zejścia ze szczytu Jungfrau w Alpach. Para pobrała się w 2020 roku, a łączyła ich wspólna miłość do gór.
Przez niemal trzy lata sportowa legenda unikała powrotu do tamtych wspomnień. Jak sama przyznała, nie wierzyła, że kiedykolwiek znajdzie w sobie siłę, by ponownie stawić czoła tym emocjom.
„Nie sądziłam, że kiedykolwiek znajdę siłę, aby go znów otworzyć. Jak nie wierzyć w igrzyska?”
Powrót do olimpijskiego świata
Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026 we Włoszech będą dla Kowalczyk-Tekieli szczególne. Nie jako zawodniczka - tą rolę zakończyła już dawno - ale jako ekspertka i komentatorka Eurosportu.
To symboliczny powrót do świata, który przez lata był jej drugą naturą. Pięciokrotna medalistka olimpijska, w tym dwukrotna mistrzyni igrzysk, przez długie lata zachwycała polskich kibiców swoimi występami na trasach biegowych.
Dziś te same cechy charakteru, które pozwoliły jej osiągnąć sportowe szczyty, pomagają odnaleźć się w zupełnie innej sytuacji życiowej. Sam fakt, że zdecydowała się napisać o swoich przeżyciach, pokazuje ogromną siłę tej kobiety.
Igrzyska we Włoszech będą pierwszym tak dużym wydarzeniem sportowym, w którym Kowalczyk-Tekieli weźmie udział po śmierci męża. Dla polskich kibiców sportów zimowych jej obecność przy mikrofonie z pewnością będzie dodatakową motywacją do oglądania transmisji.
Źródło: SportoweFakty


Komentarze