Ambasador USA w Polsce Tom Rose ogłosił natychmiastowe zerwanie wszystkich kontaktów z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Powodem są krytyczne wypowiedzi polityka Lewicy wobec prezydenta Donalda Trumpa i odmowa poparcia wniosku o Pokojową Nagrodę Nobla.
- Ambasador Tom Rose zerwał kontakty z Czarzastym ze skutkiem natychmiastowym
- Marszałek Sejmu odmówił poparcia wniosku o Nagrodę Nobla dla Trumpa
- USA uznały wypowiedzi za obraźliwe i szkodliwe dla relacji polsko-amerykańskich
- Czarzasty: „Trump na tę nagrodę nie zasługuje”
- To bezprecedensowa decyzja amerykańskiej dyplomacji wobec polskiego urzędnika
W ostrym wpisie na platformie X ambasador Rose poinformował: „Ze skutkiem natychmiastowym ambasador i misja Stanów Zjednoczonych w Polsce nie będą utrzymywać kontaktów ani komunikować się z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym w związku z jego ostatnimi wypowiedziami”.
Czarzasty przeciwko Nagrodzę Nobla dla Trumpa
Konflikt wybuchł po wystąpieniu Czarzastego w Sejmie, gdzie marszałek jasno określił swoje stanowisko w sprawie prezydenta USA. „Nie poprę wniosku o Pokojową Nagrodę Nobla dla Donalda Trumpa, bo na nią nie zasługuje” - powiedział polityk Lewicy.
Marszałek uzasadniał swoją decyzję krytyczną oceną sposobu prowadzenia przez Trumpa polityki międzynarodowej. W jego ocenie światowy porządek coraz mniej opiera się na prawie międzynarodowym - a za to odpowiedzialność ponosi właśnie amerykański prezydent.
Amerykanie mówią o „obraźliwych wypowiedziach”
Strona amerykańska nie pozostawiła wątpliwości co do swojego stanowiska. W oficjalnym komunikacie podkreślono, że wypowiedzi marszałka Sejmu zostały uznane za obraźliwe wobec Donalda Trumpa. Co więcej - mogą one szkodzić relacjom polsko-amerykańskim.
Tom Rose, który został nominowany na ambasadora przez samego Trumpa w lutym 2025 roku, zaznaczył, że Stany Zjednoczone nie akceptują publicznych ocen podważających szacunek wobec prezydenta USA.
„Jego oburzające i nieprowokowane obelgi skierowane przeciwko prezydentowi Trumpowi sprawiły, że stał się poważną przeszkodą w naszych doskonałych relacjach” - napisał Rose w serwisie X.
Bezprecedensowa decyzja dyplomatyczna
To pierwszy raz od lat, kiedy amerykańska ambasada w Polsce tak ostro zareagowała na wypowiedzi wysokiego polskiego urzędnika. Decyzja Rose’a może mieć daleko idące konsekwencje dla współpracy parlamentarnej między Polską a USA.
Dla polskiej sceny politycznej to sygnał, że nowa administracja Trumpa nie zamierza tolerować krytyki - nawet ze strony sojuszników. I że dyplomacja amerykańska będzie reagować błyskawicznie na każdą wypowiedź, którą uzna za nieodpowiednią.
Pytanie brzmi teraz: czy inne kraje sojusznicze będą musiały uważać na swoje słowa? A może to tylko początek większej ofensywy dyplomatycznej nowego prezydenta USA?
Źródło: WNET.fm


Komentarze