Współzałożyciel LinkedIn, Reid Hoffman, wezwał liderów Doliny Krzemowej do przeciwstawienia się administracji Trumpa po tym, jak agenci ICE zabili w tym roku już ośmiu ludzi, w tym dwoje obywateli USA w Minneapolis.
- ICE zabiło w 2026 roku co najmniej 8 osób, w tym Renee Good i Alexa Prettiego - obywateli USA
- Palantir dostarcza ICE system ELITE do mapowania deportacji za miliony dolarów
- Reid Hoffman publikuje editorial wzywający tech do buntu przeciw Trumpowi
- Sam Altman i Dario Amodei również krytykują działania ICE
- Pracownicy branży tech apelują o zaprzestanie współpracy z agencją
Śmierć Alexa Prettiego, pielęgniarza z oddziału intensywnej terapii, i Renee Good w Minneapolis stała się katalizatorem gniewu w branży technologicznej. Jak donosi Gazeta-Lokalna.pl, grupa ICEout.tech otwarcie wzywa szefów największych firm do działania.
„Wiemy, że nasi liderzy mają wpływ: w październiku przekonali Trumpa, by odwołał planowaną akcję ICE w San Francisco” - podkreśla grupa pracowników tech.
Technologie w służbie deportacji
Problem sięga głębiej niż pojedyncze incydenty. Firmy z Doliny Krzemowej aktywnie wspierają działania ICE. Palantir opracowuje system ELITE, który tworzy mapę potencjalnych celów deportacji i dostarcza szczegółowe dossier na każdą osobę.
We wrześniu 2025 roku ICE podpisało z Clearview AI kontrakt na 3,75 miliona dolarów na oprogramowanie do rozpoznawania twarzy. Do tego dochodzi Flock - kolejna firma dostarczająca narzędzi dla agencji.
A statystyki? Mówią same za siebie. W 2025 roku odnotowano 32 zgony związane z działaniami ICE - najwyższą roczną liczbę od 2004 roku. Tegoroczne dane już przewyższają te z ubiegłego roku.
Bunt gigantów tech
Reid Hoffman nie ukrywa swojego oburzenia. W editorialu dla „San Francisco Standard” napisał wprost:
„My w Dolinie Krzemowej nie możemy klękać przed Trumpem. Nadzieja bez działania to nie strategia - to zaproszenie dla Trumpa, by tratował wszystko, co widzi, w tym nasze interesy biznesowe i bezpieczeństwo”.
Sam Altman, CEO OpenAI, również zabiera głos. „To, co dzieje się z ICE, poszło za daleko. Jest duża różnica między deportacją violent criminals a tym, co teraz” - stwierdził, choć jednocześnie nazwał Trumpa „silnym liderem”.
Dario Amodei z Anthropic poszedł jeszcze dalej, argumentując, że AI powinno wspierać obronę narodową „we wszystkich sposobach oprócz tych, które uczyniłyby nas bardziej podobnymi do naszych autorytarnych przeciwników”.
Czy słowa przełożą się na czyny?
Ironią losu jest fakt, że wielu liderów tech, obecnie krytykujących działania ICE, jeszcze niedawno wspierało Trumpa. Tim Cook z Apple, Mark Zuckerberg czy Sundar Pichai siedzieli w pierwszym rzędzie na inauguracji prezydenta.
Pracownicy branży nie mają złudzeń. Jak podkreśla ICEout.tech: „Wielcy CEO tech są dziś w Białym Domu. Teraz muszą pójść dalej i zażądać: ICE poza nasze miasta”.
Czy tech giganci mają rzeczywiście odwagę przeciwstawić się administracji? Odpowiedź poznamy w najbliższych tygodniach, gdy okaże się, czy słowa przełożą się na konkretne działania.
Źródło: Gazeta-Lokalna.pl


Komentarze