Słoweniec Domen Prevc ponownie pokazał klasę w niedzielnym konkursie Pucharu Świata w niemieckim Willingen. Skoki na odległości 147 i 152 metrów dały mu kolejne, już jedenaste w tym sezonie zwycięstwo. Najlepszym z Polaków był Piotr Żyła, który zajął dziewiąte miejsce.
- Domen Prevc zdominował konkurs w Willingen, to jego 11. zwycięstwo w sezonie
- Piotr Żyła najlepszy z Polaków na 9. miejscu z notą 239,2 pkt
- Klemens Joniak na 30. pozycji, pozostali Polacy poza drugą serią
- Zawody były ostatnim sprawdzianem przed igrzyskami olimpijskimi we Włoszech
- Padło aż 13 skoków powyżej 140 metrów
Prevc zdeklasował konkurencję
Słoweński skoczek nie pozostawił rywalom złudzeń. Drugie miejsce zajął Japończyk Ren Nikaido, który po skokach na 142 i 152,5 metra zgromadził 261,3 punktu. Trzeci był Niemiec Philipp Raimund z wynikiem 253,1 punktu (odległości 142,5 i 139,5 metra).
Forma Prevca robi wrażenie. To już jedenaste zwycięstwo tego sezonu - dominacja, która zapowiada się na kontynuację w zbliżających się igrzyskach olimpijskich.
Żyła w pierwszej dziesiątce
Piotr Żyła pokazał, że może liczyć się w walce o medale podczas igrzysk. Jego skoki na odległości 140 i 147,5 metra dały mu dziewiąte miejsce z notą 239,2 punktu. To jedyny z Polaków, który znalazł się w pierwszej dziesiątce.
Klemens Joniak uplasował się na 30. pozycji po skokach na 132,5 i 115 metrów (174 punkty). Gorzej poszło pozostałym reprezentantom - Maciej Kot, Dawid Kubacki i Aleksander Zniszczoł nie awansowali do drugiej serii, zajmując odpowiednio 34., 35. i 49. miejsce.
Ostatni test przed igrzyskami
Niedzielny konkurs w Willingen miał szczególne znaczenie. To była ostatnia okazja do sprawdzenia formy przed Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi we Włoszech, które rozpoczną się już w piątek.
Jak donosi RMF24, zawodnicy oddali aż 13 skoków powyżej 140 metrów. To zapowiada emocjonującą rywalizację podczas olimpijskich zmagań.
Dla polskich kibiców występ w Willingen budzi mieszane uczucia. Z jednej strony Żyła pokazał, że może walczyć o dobre wyniki, z drugiej - słabsza dyspozycja reszty kadry może niepokoić przed najważniejszą imprezą sezonu.
Źródło: RMF24


Komentarze