Reklama

Złoto spadło o 368 dolarów w jeden dzień. Po rekordzie 5600 dolarów za uncję przyszła gwałtowna przecena

radiopin_20260129_190043

Czwartkowe popołudnie przyniosło dramatyczny zwrot na rynku złota. Kruszec, który jeszcze rano kosztował rekordowe 5600 dolarów za uncję, w ciągu kilku godzin potaniał do poziomu 5232 dolarów.

  • Złoto spadło z 5600 do 5232 dolarów za uncję w czwartek
  • Przecena nastąpiła po rekordowych wzrostach napędzanych decyzjami Fed
  • W skali miesiąca kruszec zyskał ponad 20 proc.
  • Tether planuje ulokować 10-15 proc. portfela w fizycznym złocie
  • W zeszłym roku ceny złota wzrosły aż o 64 proc.

Ten nagły spadek o 368 dolarów oznacza korektę na poziomie blisko 7 procent. Co ciekawe, przecena nastąpiła w momencie silnego trendu wzrostowego - w ujęciu tygodniowym złoto zyskało ponad 5 proc., a w skali miesiąca wzrosty przekroczyły 20 proc.

Fed i napięcia geopolityczne napędzały wzrosty

Jak podaje serwis Investing.com, wcześniejszy rajd cenowy był reakcją na ostatnie posiedzenie amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Fed zdecydował się utrzymać stopy procentowe na niezmienionym poziomie 3,50-3,75 proc.

Decyzja ta, w połączeniu z komentarzami prezesa Jerome’a Powella, rozgrzała rynek metali szlachetnych. Do tego doszły napięcia geopolityczne, które tradycyjnie skłaniają inwestorów do ucieczki w bezpieczne aktywa.

Reklama

Tether stawia na złoto

Na rynek wpłynęły też plany firmy Tether. Paolo Ardoino, dyrektor generalny spółki, ogłosił zamiar ulokowania od 10 do 15 proc. portfela inwestycyjnego w fizycznym złocie.

„Trudno zdecydować, które lubię najbardziej. To prawie tak, jakbyś miał dwoje dzieci i musiał zdecydować, które jest piękniejsze” - skomentował Ardoino, odnosząc się do wyboru między bitcoinem a złotem.

Dyrektor Tether nie ukrywa optymizmu wobec kruszcu: „Złoto bije rekordy wszech czasów każdego dnia. Dlaczego? Ponieważ wszyscy się boją” - stwierdził.

Rekordowy rok dla złota

I rzeczywiście, jest się czego bać… lub raczej - było. W zeszłym roku ceny złota wzrosły aż o 64 proc., co pokazuje, jak bardzo inwestorzy szukali bezpiecznej przystani.

Czwartkowa przecena może być naturalną korektą po tak dynamicznych wzrostach. Pytanie brzmi: czy to koniec hossy, czy tylko chwilowa przerwa w rajdzie cenowym? Serwisy branżowe nie wskazują na jeden konkretny impuls, który wywołał popołudniową wyprzedaż.

Dla polskich inwestorów te wahania to ważny sygnał. Złoto od lat pozostaje popularnym aktywem w portfelach naszych rodaków, zwłaszcza w czasach niepewności. A tej - jak widać po cenach - nie brakuje.

Autor

Redakcja

Redaktor portalu RadioPin.pl

Reklama

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Reklama