Reklama

Ali Larter o trudnych scenach w „Landman”: „Nikt nie chce tego robić”

radiopin_20260128_163056

Ali Larter, gwiazda hitowego serialu „Landman” dostępnego na SkyShowtime, otwarcie przyznaje, że ma problem z roznegliżowanymi scenami w produkcji. Aktorka grająca Angelę Norris wprost mówi: sceny w bikini to jej najmniej ulubiony element pracy na planie.

  • Ali Larter gra byłą żonę głównego bohatera w „Landman” na SkyShowtime
  • Aktorka otwarcie krytykuje przeseksualizowane sceny w serialu
  • Serial stworzył Taylor Sheridan, autor uniwersum „Yellowstone”
  • Krytycy zarzucają twórcy stereotypowe przedstawianie kobiet
  • Larter nazywa takie sceny „najtrudniejszymi” w swojej pracy

„Nie sądzę, żeby istniała aktorka, która na myśl o takiej scenie mówiłaby: 'Woo! Super, scena w bikini!'” - powiedziała Larter w rozmowie z magazynem People. A dalej jeszcze wyraźniej: „Nikt nie chce tego robić.”

Problem z kobietami u Sheridana

Serial „Landman” to kolejne dzieło Taylora Sheridana, który zyskał sławę dzięki uniwersum „Yellowstone”. Ale Sheridan ma problem. Jak wskazują krytycy, jego postaci kobiece to zwykle ten sam schemat: seksowne, uwodzicielskie, przebiegłe i niewarte zaufania.

Reklama

W „Landmanie” Ali Larter wciela się w rolę Angeli Norris - byłej żony głównego bohatera granego przez Billy’ego Boba Thorntona. I właśnie ta postać stała się symbolem problemu z kobiecymi postaciami w serialu.

Jedna z recenzji wprost nazywa podejście Sheridana „chorą, erotyczną fantazją”. Krytycy zwracają uwagę, że „jakimś cudem każde połączenie telefoniczne Angeli przeradza się w seks-rozmowę”.

Szczere wyznanie aktorki

Larter nie ukrywa, jak bardzo trudne są dla niej takie sceny. „To są dla mnie najtrudniejsze sceny. Nie sprawiają mi żadnej przyjemności” - przyznaje wprost.

„To po prostu część historii, którą opowiadam, a ja jestem aktorką, więc się na to godzę. Ale zdecydowanie należą do moich najmniej ulubionych.”

To rzadkie wyznanie w branży, gdzie aktorzy zwykle unikają krytykowania projektów, w których biorą udział. Larter pokazuje jednak, że profesjonalizm to jedno, a komfort na planie to drugie.

Nie pierwszy raz z tym problemem

Sheridan już wcześniej spotykał się z zarzutami o stereotypowe podejście do kobiet. Słynna Beth z „Yellowstone” to według krytyków „ubrany w sukienkę, mściwy seksapil, a nie pełna osoba”.

Teraz podobne głosy pojawiają się przy „Landmanie”, który mimo popularności nie unika kontrowersji. A szczere słowa Ali Larter mogą być początkiem szerszej dyskusji o tym, jak tworzy się role kobiece w współczesnych serialach.

Autor

Natalia Bartecka

Redaktor portalu RadioPin.pl

Reklama

Komentarze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Reklama