Ali Larter, gwiazda hitowego serialu „Landman” dostępnego na SkyShowtime, otwarcie przyznaje, że ma problem z roznegliżowanymi scenami w produkcji. Aktorka grająca Angelę Norris wprost mówi: sceny w bikini to jej najmniej ulubiony element pracy na planie.
- Ali Larter gra byłą żonę głównego bohatera w „Landman” na SkyShowtime
- Aktorka otwarcie krytykuje przeseksualizowane sceny w serialu
- Serial stworzył Taylor Sheridan, autor uniwersum „Yellowstone”
- Krytycy zarzucają twórcy stereotypowe przedstawianie kobiet
- Larter nazywa takie sceny „najtrudniejszymi” w swojej pracy
„Nie sądzę, żeby istniała aktorka, która na myśl o takiej scenie mówiłaby: 'Woo! Super, scena w bikini!'” - powiedziała Larter w rozmowie z magazynem People. A dalej jeszcze wyraźniej: „Nikt nie chce tego robić.”
Problem z kobietami u Sheridana
Serial „Landman” to kolejne dzieło Taylora Sheridana, który zyskał sławę dzięki uniwersum „Yellowstone”. Ale Sheridan ma problem. Jak wskazują krytycy, jego postaci kobiece to zwykle ten sam schemat: seksowne, uwodzicielskie, przebiegłe i niewarte zaufania.
W „Landmanie” Ali Larter wciela się w rolę Angeli Norris - byłej żony głównego bohatera granego przez Billy’ego Boba Thorntona. I właśnie ta postać stała się symbolem problemu z kobiecymi postaciami w serialu.
Jedna z recenzji wprost nazywa podejście Sheridana „chorą, erotyczną fantazją”. Krytycy zwracają uwagę, że „jakimś cudem każde połączenie telefoniczne Angeli przeradza się w seks-rozmowę”.
Szczere wyznanie aktorki
Larter nie ukrywa, jak bardzo trudne są dla niej takie sceny. „To są dla mnie najtrudniejsze sceny. Nie sprawiają mi żadnej przyjemności” - przyznaje wprost.
„To po prostu część historii, którą opowiadam, a ja jestem aktorką, więc się na to godzę. Ale zdecydowanie należą do moich najmniej ulubionych.”
To rzadkie wyznanie w branży, gdzie aktorzy zwykle unikają krytykowania projektów, w których biorą udział. Larter pokazuje jednak, że profesjonalizm to jedno, a komfort na planie to drugie.
Nie pierwszy raz z tym problemem
Sheridan już wcześniej spotykał się z zarzutami o stereotypowe podejście do kobiet. Słynna Beth z „Yellowstone” to według krytyków „ubrany w sukienkę, mściwy seksapil, a nie pełna osoba”.
Teraz podobne głosy pojawiają się przy „Landmanie”, który mimo popularności nie unika kontrowersji. A szczere słowa Ali Larter mogą być początkiem szerszej dyskusji o tym, jak tworzy się role kobiece w współczesnych serialach.


Komentarze