Coco Gauff pożegnała się z Australian Open 2026 w dramatycznych okolicznościach. Amerykanka, rozstawiona z numerem 3, została całkowicie zdominowana przez Elinę Switolinę, przegrywając 1:6, 2:6 w ćwierćfinale.
- Switolina pokonała Gauff 6-1, 6-2 w ćwierćfinale Australian Open
- Ukrainka zdominowała mecz, wygrywając 57 punktów przeciwko 31 Gauff
- Gauff miała tylko 5 podwójnych błędów serwisowych, ale żadnego asa
- Switolina nadal nie straciła seta w całym turnieju
- Dla Gauff to koniec szans na drugi wielkoszlemowy tytuł
To był mecz-koszmar dla mistrzyni Roland Garros 2025. Gauff, która w poprzednich rundach pokonywała Kamillę Rakhimovą, Olgę Danilović, Hailey Baptiste i Karolinę Muchovą, tym razem nie miała żadnych argumentów przeciwko Ukraince.
Switolina bez straty seta
Elina Switolina, rozstawiona z numerem 12, kontynuuje swoją perfekcyjną passę w Melbourne. Ukrainka ani razu nie straciła seta w całym turnieju, pokonując wcześniej Cristinę Bucsę, Lindę Klimovicovą i Dianę Shnaider.
Statystyki meczowe mówią wszystko. Switolina zdobyła 57 punktów wobec zaledwie 31 Gauff. Amerykanka zaliczała podwójne błędy serwisowe (5 wobec 0 u przeciwniczki) i nie posłała ani jednego asa, podczas gdy Ukrainka miała ich 4.
Odwrócenie ról w bezpośrednim bilansie
Przed meczem bilans bezpośrednich spotkań wynosił 2-1 na korzyść Gauff. Amerykanka wygrała ostatni mecz ze Switoliną na US Open 2024 w trzech setach. Ale w Melbourne Park Ukrainka już wcześniej potrafiła zaskoczyć - pokonała Gauff na Australian Open w 2021 roku.
Teraz Switolina zbliżyła się w bilansie do remisu 2-2. I to w jakim stylu.
Koniec marzeń o drugim wielkoszlemie
For Gauff to bolesny cios. Amerykanka, która triumfowała na Roland Garros w 2025 roku, miała szansę na zdobycie drugiego wielkoszlemowego tytułu. W ostatnich miesiącach pokazywała stabilną formę - wygrała z Igą Świątek w United Cup, później przegrała z Aryną Sabalenką na WTA Finals.
Switolina z kolei zameldowała się w półfinale Australian Open i czeka na kolejną rywalkę. Ukrainka, która w 2023 roku pokonała Świątek na Wimbledonie, pokazuje, że nadal potrafi grać na najwyższym poziomie.
Mecz trwał zaledwie około godziny. Gauff nie miała praktycznie żadnych szans na przełamanie - każdy gem serwisowy Switoliny wyglądał jak spacer po parku.

