Kontrowersyjne wypowiedzi Donalda Trumpa w Fox News, w których stwierdził, że sojusznicy NATO „pozostali z tyłu” podczas walk w Afganistanie, wywołały międzynarodowy skandal. Prezydent Karol Nawrocki zareagował dopiero po ponad 30 godzinach wpisem przypominającym o 44 poległych Polakach, ale jego ostrożna reakcja spotkała się z ostrą krytyką za brak bezpośredniej odpowiedzi na słowa amerykańskiego przywódcy.
Najważniejsze informacje:
- Trump stwierdził, że sojusznicy NATO „nigdy nie byli potrzebni” i walczyli „z tyłu” w Afganistanie
- Karol Nawrocki zareagował dopiero po 30+ godzinach wpisem o poległych Polakach
- W Afganistanie zginęło 44 Polaków – 43 żołnierzy i 1 cywil
- Reakcja prezydenta spotkała się z krytyką za brak stanowczości
- Premier Tusk również zareagował, przypominając o poświęceniu polskich żołnierzy
- Sekretarz generalny NATO przypomniał, że na 2 poległych Amerykanów przypadał 1 żołnierz z innego kraju NATO
Kontrowersyjne słowa Trumpa o sojusznikach
W środowym wywiadzie dla Fox News Donald Trump wywołał oburzenie, stwierdzając: „Nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu… i tak zrobili, pozostali trochę z tyłu, truchę poza linią frontu”. Słowa te odnoszące się do sojuszników NATO wzbudziły natychmiastowe protesty europejskich przywódców.
Wypowiedź amerykańskiego prezydenta jest szczególnie kontrowersyjna w kontekście historycznych faktów. To właśnie po zamachach z 11 września 2001 roku po raz pierwszy w historii NATO uruchomiono artykuł 5 o obronie zbiorowej, co doprowadziło do wieloletnich działań wojennych w Afganistanie, w których uczestniczyły wszystkie państwa Sojuszu.
Opóźniona reakcja prezydenta Nawrockiego
Karol Nawrocki opublikował swój komentarz na platformie X dopiero w piątek 23 stycznia wieczorem, ponad 30 godzin po kontrowersyjnych słowach Trumpa. Prezydent napisał: „Nie ma wątpliwości, że Polscy żołnierze to Bohaterowie. Zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę. W Afganistanie poległo 44 odważnych Polaków: 43 żołnierzy i cywil. Na zawsze zostaną w naszej pamięci!”
Wpis prezydenta, choć oddający hołd polskim żołnierzom, nie zawierał bezpośredniej reakcji na słowa Trumpa ani obrony polskiego wkładu w afgańską misję NATO. To wywołało lawinę krytycznych komentarzy w mediach społecznościowych.
Krytyka za brak stanowczości
Internauci nie pozostawili suchej nitki na ostrożnej reakcji prezydenta. „Do czego się odnosi ten banalny wpis?” i „To nie jest reakcja prezydenta Polski na obrzydliwe słowa Trumpa!” – to tylko niektóre z krytycznych komentarzy, które pojawiły się pod wpisem Nawrockiego.
Krytycy zwracali uwagę, że prezydent unikł bezpośredniej konfrontacji ze słowami Trumpa, mimo że dotyczą one bezpośrednio polskich żołnierzy i ich poświęcenia w Afganistanie. Zarzucano mu brak odwagi w obronie honoru polskich sił zbrojnych.
Odwaga to cecha, która powinna charakteryzować każdego przywódcę, szczególnie w obliczu niesprawiedliwych zarzutów wobec polskich bohaterów
— Marcin Torz, ekspert
Reakcja premiera Tuska
Premier Donald Tusk również zabrał głos w sprawie kontrowersyjnych słów Trumpa, publikując wpis na platformie X.
Pamięć o naszych żołnierzach poległych w Afganistanie to święta sprawa. Może ktoś powinien przypomnieć o tym panu Trumpowi
— Donald Tusk, premier Polski
Reakcja szefa polskiego rządu była bardziej bezpośrednia od wpisu prezydenta Nawrockiego i wyraźnie odnosiła się do słów amerykańskiego przywódcy.
Twarde fakty o polskim wkładzie w Afganistanie
Radosław Sikorski, szef polskiej dyplomacji, przedstawił konkretne fakty podważające narrację Trumpa. Jak przypomniał minister: „Prowincja Gazni, gdzie służył nasz kontyngent, na pusztuńskim południu, była frontowa, 7/10 na afgańskiej skali trudności i niebezpieczeństw”.
Statystyki poległych w Afganistanie również przeczą słowom amerykańskiego prezydenta. W całej misji zginęło około 3500 żołnierzy, w tym 2461 Amerykanów. Jednak znaczące straty poniosły też inne państwa NATO: 457 Brytyjczyków, 159 Kanadyjczyków, 90 Francuzów, 62 Niemców i 44 Duńczyków.
Międzynarodowe reakcje na słowa Trumpa
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer wezwał Trumpa do przeprosin, podkreślając poświęcenie brytyjskich żołnierzy. Najostrzej odpowiedział sekretarz generalny NATO Mark Rutte, który w Davos stwierdził: „Na każdych dwóch Amerykanów, którzy zapłacili najwyższą cenę, przypadał jeden żołnierz z innego kraju NATO, który nie wrócił do swojej rodziny”.
Administracja Trumpa broni stanowiska prezydenta. Zastępczyni rzecznika Białego Domu Anna Kelly oświadczyła: „President Trump jest absolutnie w racji – wkład Ameryki w NATO przyćmiewa wkład innych krajów”, co dodatkowo podgrzało atmosferę w relacjach transatlantyckich.
Wkład Ameryki w NATO przewyższa wkład innych krajów. President Trump ma rację w tej sprawie
— Anna Kelly, zastępczyni rzecznika Białego Domu
Sprawa wypowiedzi Trumpa i reakcji Nawrockiego pokazuje wyzwania, przed jakimi stoi polska dyplomacja w obliczu powrotu nieprzewidywalnego amerykańskiego prezydenta do Białego Domu i jego kontrowersyjnych poglądów na NATO.
Źródła: natemat.pl, rp.pl, Gazeta.pl, cnn.com, notesfrompoland.com

