Intensywne opady śniegu i temperatury spadające nocami do -23°C, które dotknęły Polskę w styczniu 2025 roku, mogą być powiązane ze zmianami klimatu poprzez wpływ na prawdopodobieństwo występowania takich zjawisk – wyjaśniają klimatolodzy. Według ekspertów globalne ocieplenie paradoksalnie zwiększa nieprzewidywalność pogody i może powodować gwałtowne, choć coraz rzadsze ataki zimy.
Najważniejsze informacje:
- Rok 2025 należał do najcieplejszych w historii pomiarów instrumentalnych w skali globalnej
- W Polsce średnia liczba dni z pokrywą śnieżną spadła z 40-90 dni do 18-60 dni w ciągu ostatnich dekad
- Ocieplenie Arktyki powoduje spowolnienie prądu strumieniowego i utrzymywanie się pogody na danym obszarze
- Prognozowana jest wielka odwilż z temperaturami wzrastającymi nawet do 10°C
- Takie epizody zimowe będą w przyszłości coraz rzadsze i bardziej nieregularne
- 44 państwa na półkuli północnej straciły co najmniej tydzień zimy w skali roku z powodu globalnego ocieplenia
Zimowa „normalność” stała się wyjątkiem
„Niestety, coraz cieplejsze lata wprowadzają nas w złudne przyzwyczajenie do braku ataków zimy” – wyjaśnia prof. Bogdan Chojnicki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Jak podkreśla ekspert, „to, co kiedyś było zimową normą, dziś paraliżuje kraj”.
Dane meteorologiczne potwierdzają tę tezę. W Polsce średnia liczba dni z pokrywą śnieżną dramatycznie spadła – w latach 1961-1990 wynosiła od około 40 dni na zachodzie do ponad 90 na północnym wschodzie kraju, podczas gdy w latach 2011-2020 już tylko od 18-20 do 60 dni. Podobny trend obserwuje się w całej Europie – w Niemczech średnia liczba dni mroźnych spadła z około 27 dni do około 18 dni w roku w okresie 1951-2022.
Pamiętam jeszcze zimę w Polsce od stycznia do marca. Obecnie nie ma na to szans. A tymczasem w ostatniej dekadzie 44 państwa na półkuli północnej straciły co najmniej tydzień zimy w skali roku z powodu globalnego ocieplenia.
— Jakub Wiech, dziennikarz i ekspert ds. klimatu
Mechanizmy klimatyczne za atakami zimy
Prof. Mariusz Figurski z Politechniki Gdańskiej tłumaczy, że „ocieplający się klimat nie oznacza zaniku zimy, lecz wzrost zmienności oraz częstsze występowanie kontrastowych i ekstremalnych epizodów pogodowych”. Według eksperta, „nasza atmosfera jest jak serial z nieprzewidywalnym scenariuszem – raz odcinek arktyczny, a raz tropikalny”.
Obecna zima w Polsce, z mrozami sięgającymi nawet -23 stopni Celsjusza, jest efektem zaburzeń cyrkulacji atmosferycznej, falowania prądu strumieniowego i okresowego osłabienia wiru polarnego. Kluczowym mechanizmem odpowiedzialnym za obecny atak zimy jest spowolniony prąd strumieniowy, wywołany zmniejszającą się różnicą temperatur między biegunem a równikiem. To zjawisko powoduje utrzymywanie się określonych warunków pogodowych na danym obszarze przez dłuższy czas.
Dodatkowym czynnikiem jest cyrkulacja omega, która 8 lutego 2025 roku spowodowała jednoczesne zimowe ocieplenie w Europie i gwałtowne mrozy w Ameryce Północnej. Ten mechanizm pokazuje, jak zmiana klimatu może prowadzić do ekstremalnych kontrastów pogodowych na różnych kontynentach.
O popularnych błędnych interpretacjach obecnych warunków pogodowych pisze portal fact-checkingowy Demagog:
🗣️ Europoseł @OzdobaJacek opublikował nagranie z zaśnieżonej trasy S7 i zasugerował, że jest ona dowodem na brak globalnego ocieplenia.
➡️ Występowanie śniegu i mrozu zimą nie stoi w sprzeczności z globalnym trendem wzrostu temperatur. Fakt, że pada śnieg, nie oznacza, że… pic.twitter.com/yYxf7kIDAW
— 🔎 DEMAGOG (@DemagogPL) 13 stycznia 2026
Przyszłość polskich zim
Dr Dariusz Ignatiuk z Uniwersytetu Śląskiego podkreśla, że „główny skutek ocieplenia klimatu to nieprzewidywalność”. Ocieplenie Arktyki, gdzie lód morski zmniejsza się o 0,17-0,2 miliona mil kwadratowych na dekadę, zwiększa prawdopodobieństwo zimowych epizodów o ostrym, lecz krótkotrwałym charakterze.
Zapewne słyszeliście już, że zmiana klimatu zabrała już Polsce ok. 3 tygodnie zimy. Natomiast to, na co trzeba najbardziej zwrócić uwagę w tej kwestii to nie tyle kierunek, co tempo tego procesu.
— Jakub Wiech, dziennikarz i ekspert ds. klimatu
Tematykę „pogodowego rollercoastera” komentuje również śląska prasa:
Pogodowy rollercoaster w styczniu. Dlaczego raz odwilż, raz nagły atak zimy? „Główny skutek ocieplenia klimatu to nieprzewidywalność”.https://t.co/HvPqT7U7Xa pic.twitter.com/LKAyKmtci9
— Dziennik Zachodni (@zachodni) 13 stycznia 2026
Prognozowana wielka odwilż z temperaturami wzrastającymi nawet do 10°C potwierdza tę teorię. Prof. Figurski podsumowuje: „To co teraz widzimy to raczej gościnne występy zimy niż jej wielki powrót”.
Nie zawiodłam się, są! Wpisy triumfujących, że 'ocieplenie klimatu to bujda – sami widzicie’ plus zdjęcia śniegu i ludzi tkwiących w korkach na dowód tej jakże śmiałej tezy. Ciekawe, co by pisali w nie tak znów odległych czasach, gdy zamykano szkoły z powodu mrozu i opadów.
— Agnieszka Gozdyra, dziennikarka
Według prognoz IPCC do 2100 roku średnia temperatura na świecie może wzrosnąć o 6°C, co oznacza, że takie intensywne, ale krótkie epizody zimowe będą w przyszłości jeszcze rzadsze i bardziej nieprzewidywalne. Podobne mechanizmy klimatyczne obserwuje się obecnie także w USA, gdzie temperatura ma spaść o 15-20°C poniżej normy, w Chicago nawet do -15°C. Ministerstwo Klimatu i Środowiska monitoruje sytuację klimatyczną i publikuje komunikaty, a PIE informuje, że mróz i śnieg nie utrudniają pracy odnawialnych źródeł energii.
Źródła: Wirtualna Polska, naukaoklimacie.pl, TVN24, RMF FM, energetyka24.com, Dziennik Zachodni, Demagog, WPROST

