Edukacja zdrowotna w polskich szkołach: tylko 30% uczniów na zajęciach

Edukacja_zdrowotna_w_polskich_szkołach__tylko_30__

Ministerstwo Edukacji Narodowej opublikowało najnowsze dane dotyczące frekwencji na zajęciach z edukacji zdrowotnej w roku szkolnym 2025/2026. Okazuje się, że jedynie około 920 tysięcy uczniów, co stanowi około 30 procent wszystkich uprawnionych, uczestniczy w tych fakultatywnych zajęciach. Najwyższy poziom frekwencji odnotowano w województwie wielkopolskim, gdzie na lekcje uczęszcza niemal 39 procent uczniów, natomiast najniższy – w województwie podkarpackim i w Rzeszowie, zaledwie 17,19 oraz 14,5 procent.

  • W roku szkolnym 2025/2026 na zajęcia z edukacji zdrowotnej uczęszcza około 30 proc. uczniów, czyli 920 925 osób.
  • Najwyższa frekwencja jest w województwie wielkopolskim (38,59 proc.), najniższa na Podkarpaciu (17,19 proc.) i w Rzeszowie (14,5 proc.).
  • Edukacja zdrowotna jest przedmiotem fakultatywnym, co znacząco wpływa na niską frekwencję; rodzice musieli składać pisemną rezygnację z zajęć.
  • Eksperci i działacze oceniają wyniki jako porażkę ministerstwa i postulują obowiązkowy charakter edukacji zdrowotnej.
  • Frekwencja na zajęciach systematycznie spada od roku szkolnego 2019/2020, a program budzi kontrowersje wśród rodziców i nauczycieli.

Te wyniki wywołują falę krytyki ze strony ekspertów i działaczy społecznych, którzy oceniają je jako porażkę resortu edukacji i wzywają do wprowadzenia edukacji zdrowotnej jako przedmiotu obowiązkowego. Wobec niskiego zaangażowania uczniów i rosnącej liczby rezygnacji, problematyczne wydaje się utrzymanie obecnego modelu, w którym zajęcia te są fakultatywne.

Frekwencja na zajęciach z edukacji zdrowotnej w roku szkolnym 2025/2026

Ministerstwo Edukacji Narodowej poinformowało, że w roku szkolnym 2025/2026 na zajęcia z edukacji zdrowotnej uczęszczało około 920 925 uczniów, co stanowi około 30 procent wszystkich uprawnionych do udziału w tych zajęciach. Dane te pochodzą z 14 listopada 2025 roku i zostały udostępnione przez portal dorzeczy.pl.

Największą frekwencję odnotowano w szkołach podstawowych, gdzie na lekcje uczęszczało 804 539 uczniów, co przekłada się na około 40,36 procent w tej grupie wiekowej. Informacje te potwierdzają także wiadomości Medycyna i Zdrowie oraz Radio ZET.

W miastach udział uczniów w zajęciach z edukacji zdrowotnej oscyluje między 20 a 35 procent. W Warszawie na lekcje uczęszczało 51,5 tysiąca uczniów, co wskazuje na nieco wyższe zainteresowanie w stolicy, według danych portali rp.pl oraz Radio ZET.

Różnice regionalne i czynniki wpływające na frekwencję

Analiza danych pokazuje wyraźne różnice regionalne w uczestnictwie w zajęciach z edukacji zdrowotnej. Najwyższą frekwencję odnotowano w województwie wielkopolskim – 38,59 procent, co czyni je liderem w kraju pod względem uczestnictwa w tym przedmiocie. Informacje te potwierdzają portale rynekzdrowia.pl, medonet.pl, wpolityce.pl oraz wiadomosci.wp.pl.

Z kolei najniższy odsetek uczestnictwa jest na Podkarpaciu, gdzie frekwencja wyniosła 17,19 procent, a w samym Rzeszowie zaledwie 14,5 procent – podają rzeszow-news.pl, rp.pl oraz wpolityce.pl.

Na frekwencję wpływały między innymi organizacja pracy szkół oraz lokalne uwarunkowania, jak podkreśla portal wprost.pl. Ponadto, edukacja zdrowotna jest przedmiotem fakultatywnym, co oznacza, że uczniowie mogą zrezygnować z zajęć, a rodzice musieli składać pisemną rezygnację. Według informacji rmf24.pl, ten model przyczynia się do niskiej frekwencji.

Dodatkowo, jak donosi dorzeczy.pl, zachęty do rezygnacji ze strony Kościoła oraz polityków prawicy miały również wpływ na spadek liczby uczniów uczestniczących w zajęciach.

Reakcje ekspertów i społeczne opinie na temat edukacji zdrowotnej

Wyniki frekwencji spotkały się z ostrą krytyką ze strony ekspertów i działaczy społecznych. Paweł Mrozek z Akcji Uczniowskiej określił je jako „bezdyskusyjną klęskę minister Barbary Nowackiej” i zaapelował o wprowadzenie edukacji zdrowotnej jako przedmiotu obowiązkowego – informuje portal wprost.pl.

Frekwencja jest znacznie niższa niż deklarowana przez resort edukacji, co wskazuje na poważne problemy z realizacją programu – zauważa strefaedukacji.pl. Uczestnictwo w zajęciach z edukacji zdrowotnej systematycznie malało na przestrzeni ostatnich lat – z 50,38 procent w roku szkolnym 2019/2020 do 33 procent w roku 2024/2025.

Edukacja zdrowotna zastąpiła dotychczasowe wychowanie do życia w rodzinie, jak podaje wiadomosci.wp.pl. Badania społeczne pokazują, że aż 7 na 10 osób po 60. roku życia popiera wprowadzenie edukacji zdrowotnej jako przedmiotu obowiązkowego, choć szkoła pozostaje jednym z najrzadziej wskazywanych źródeł wiedzy zdrowotnej – wynika z raportu metropoliabydgoska.pl.

Rodzice i nauczyciele coraz głośniej wyrażają swoje obawy dotyczące programu, a aż dwie trzecie uczniów przyznaje, że trudno im wytrwać na lekcjach edukacji zdrowotnej – informuje strefaedukacji.pl. Te sygnały jasno wskazują, że obecna forma zajęć potrzebuje szybkiej zmiany, aby lepiej odpowiadać na potrzeby uczniów i skuteczniej wspierać ich rozwój.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze